Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
choć doświadczenie po 2 porodzie mam takie jak Twoje koleżanki Gosiu
ale co do czasu to była różnica przy Hance w bólach 10 godz., przy Zosi 2,5 godz. Ja sobie większy ból tłumaczę tym, że przy drugim porodzie dałam się za bardzo zdominować położnej w kwestii pozycji, bo leżałam zupełnie na płasko,a łóżko było przedpotopowe bez możliwości jakiekolwiek regulacji oparcia
i co chwile podchodzi do naszej dyni i z nią rozmawia
Gosia w moim przypadku drugi porod duzo szybszy (1.5 godziny od pierwszych skurczy) i duzno mniej bolesnya wiec glowa do gory i prosze mi tu pozytywnie myslec. tym razem to boje sie porodu aby zdazyc do szpitala
![]()
no ale pierwszy miałam mega długi bo ponad 13 godz na porodówce, a skurcze już miałam kilka godz przed wylądowaniem na tej sali więc chyba aż do 1,5 godz się nie skróci hehe
teraz dopiero mogę na chwilkę zasiąść bo zaraz idziemy na nocny spacer z naszym psiakiem
tak jak piszecie, z jednej strony też chciałabym juz luty a z drugiej jak sobie pomyślę co mnie czeka to aż włosy dęba stają

aleeeee wstyd!!!!! Do tej pory zawsze na mieście oblewałam i to przez duperele.. Nawet na głupich jazdach po pół roku przerwy zrobiłam łuk bez problemu, zresztą zawsze mi wychodził hehe. Przed egzaminem okropnie się denerwowałam i było mi strasznie duszno..I mam wyrzuty sumienia, że w ogóle pojechałam na ten egzamin skoro nie czuję się najlepiej
Tak się tym zdenerwowałam, że dopadła mnie ta migrena "świetlna". Nie mogę pojąć, że tak dobrze jeżdżę, a już 3 raz nie zdany
..Dziś jestem mega kopnięta, jak to po migrenie...
Aniu, też myślę, że to nie rzucawka, ale pomyślałam o tym bólu z prawej strony żeber i panika...Gosia masz 90 km do szpitala???? a nie masz gdzies blizej? pierwszy porod od pierwszych skurczy trwal ok 6-7 godzin wiec duzo sie skrocilo. jak polozna odnotowala moje wczesniejsze porody i zobaczyla ze Maje urodzilam 10 dni przed terminem i tak szybko to pod koniec ciazy mam co tydzien wizyteo jaaa. 1,5 godz mówisz? a ja mam do szpitala 90kmno ale pierwszy miałam mega długi bo ponad 13 godz na porodówce, a skurcze już miałam kilka godz przed wylądowaniem na tej sali więc chyba aż do 1,5 godz się nie skróci hehe
. a ja naprawde sie stresuje tym ze moge w domu urodzic chociaz do szpitala mam max 7 minut autem.