Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
juz mnie wkurzyły te ciastka i te pierniczki 
potem szybkie mycie i kolacja przy świecach
nawet bajkę musiałam czytać z latarką bo mi dziewczyny nie odpuściły. Jak zasnęły to i ja padłam tyle że bez kolacji i wieczornej toalety. Pierwszą pobudkę Zosia zaserwowała ok. 00.30, przebrałam ją i spowrotem do łóżeczka, a ja zaległam w ich pokoju na matercu. Bo niestety przy próbie ewakuacji z pokoju zaczęła płakać. Obudziłam się znowu po godzinie. Wstałam, umyłam się i zachciało mi się jeść, w ruch poszła czekolada, banan i mandarynki
i tak wcinałam i czytałam z telefonu co naskrobałyście:-) i tak sobie myślę nie jestem sama, bo tych nocnych marków bylo więcej na BB
W końcu zasnęłam ok. 2.30. O 6.00 kolejna przerwa w spaniu, Zosia włączyła syrenę, bo chyba chciała wtórować strażakom, którzy mieli pracowity dzień z samego rana. Najpierw alarm było słychać, potem już jechali na sygnale. Pewnie jakiś wypadek:-( Zabrałam Zosieńkę do siebie, ale tak mnie tuliła czyt. podduszała, że ani się ułożyć nie umiałam
przed 7 emek wrócił z pracy, więc znowu się rozochociła i zasnąć nie chciała, aż poległa...do 8.30 kiedy to Hania postanowiła rozpocząć dzień. Eh te nocki, za niedługo jeszcze Jasiek się dołączy ze swoimi pobudkami, ciekawe czy będą je synchronizować ?

albo do mnie je kieruje, albo do Zosi



martuszka "moja Hania pyta co to za rozłoszczona pani?" dopytuje jaka pani? a ona paluszkiem pokazuje na Twój avatar![]()


Wczoraj byłam na wizycie co opisane już zostało w odpowiednim wątku. W nocy łapały mnie skurcze łydek... muszę chyba zacząć regularnie brać magnez, bo ciągle zapominam!


Więc zaraz się za to biorę