dzięki dziewczyny za info dotyczące jedzenia.
u nas noc masakra, małego męczył brzuszek. niestety ulewanie cały czas jest, do tego Mały zrobił mega sraczkę rano. nie wiem czyżbym coś zjadła????a może to efekt tego że wczoraj cały dzień bylismy poza domem, a w sumie było dość duszno???????bo szczepienie mieliśmy w środę więc tak długo takie zmiany by chyba nie trwały? jak nic się nie zmieni to muszę z nim lecieć do lekarza...grrrr....najgorzej to nie wiedzieć co temu naszemu dziecku jest. całe szczęście temperatury nie ma, a teraz się bawi i nie widać żeby coś mu było.
kurcze ja też już myślę o kaszce, może wtedy zlikwidujemy pobudkę w nocy?tylko jak taką kaszkę dawać jak się karmi piersią?miesza się ją z moim mlekiem czy jak?????????

ale zaczniemy standardowo od marchewki w lipcu.moi rodzice mają działkę na wsi i już im rośnie marcheweczka dla wnusia;-)
mój syncio jeszcze nie mówi mama, ale w dzień dziecka w nocy obsikał mamę;-) a jak zaczęłam z nim wchodzić w dyskurs to wyartykuował coś co brzmiało jak takie oto słowa " a jaaaaaaaaak!" w odpowiedzi na moje żale że mnie obsikał;-)
Zastanawiam się jak ćwiczyć z młodym?bo on na razie neichętnie przewraca się z brzucha na plecy, w drugą stronę nie ma szans (nie lubi bestia leżeć na brzuchu). no i czy ćwiczyć z nim siadanie?????Wy ćwiczycie jakoś z maluszkami?
no dobra to na razie tyle....