Aisha, największym krytykiem jesteśmy same dla siebie. Lekarze nie skupiają się na takich błahych rzeczach. Pamiętam jak koleżanka studiująca medycynę skręciła kostkę. Pierwsze co, to stresowała się że ostatnio nóg nie ogoliła. Później puknęła się w głowę, że nikt na to nie zwraca uwagi.
Made, nie denerwuj się na zapas. Rozumiem Ciebie, ale może akurat będziesz później wdzięczna za pomoc. Poza tym zawsze możesz uprzedzić (np. Męża) że po porodzie kobieta przybiera zachowania opiekuńczo-agresywne (cytat ze szkoły rodz.). Więc jak będzie nieprzyjemnie, to niech porozmawia ze swoją mamą, zrzuci wszystko na hormony (wiesz, żeby za 20 lat tego nie wypomniała ;-) ).
Ja z lekka luzuję. Zawsze uważałam, że głaskanie kobiety w ciąży po brzuchu jest obrzydliwe i strasznie ją uprzedmiatawia. Ale jak ktoś z najbliższej rodziny, prosi, to się zgadzam, bo jest mi już wszystko jedno ;-)