Kurde przerażacie mnie z tym karmieniem i okropnymi babami. Dobrze, że ja mam niewyparzony język i pewnie będę się wydzierać.
Monika widzisz mi położna na szkole rodzenia mówiła, że w pierwszej dobie się dziecka nie budzi do karmienia, a później co 3-4h.
Bo po pierwszej porcji siary dzidzia dostaje tyle kalorii, że ma prawo spać i pół doby.
Oby wszystkie położne z tego szpitala miały podobne zdanie, bo mi się nie chce użerać z wariatkami.
Dziś wszystkie zaciskamy nogi co by nie wcześniej niż w styczniu urodzić.
a później wszystkie celujemy na 15.01 żeby wyprawkę dostać


Ja miałam wczoraj koszmarny dzień i noc. Ok 16 zaczęła boleć mnie głowa, ale tak paskudnie, że się zwijałam z bólu. O 23 kładłam się spać po 6 apapach, ale nic nie pomagało. Leżałam i płakałam z bólu. Nawet mąż się ulitował i mnie głaskał chyba z godzinę. Na szczęście ok 3 przeszło, bo myślałam, że będę na IP jechać rano.
Nigdy czegoś takiego nie miałam. Mam nadzieję, że to jednorazowa sprawa.