reklama

Łyżeczkowanie

W 9 tygodniu okazało się że płod obumarł, tydzień czekałam na zabieg,który odbył sę w poniedziałek ok.12 o 16 byłam w domu.Na drugi dzień strasznie bolał mnie brzuch, nie mogłam siedzieć .Stwierdziłam że jest coś nie tak i udałam się prywatnie do ginekologa,po zbadaniu stwierdził że mam zapalenie i dostałam metronidazol,doxycyclinum.A co najważniejsze drugi dzień po zabiegu a ja nie krwawie ,nie wiem czy to normalne? A w szpitalu jak w szpitalu jak pojechałam po wypis i powiedziałam o bólach stwierdzono że każdy przechodzi inaczej.Nie dość że człowiek przeżył tragedie po maleństwu to jeszcze jakieś komplikacje.
 
reklama
Po zabiegu krwawiłam w szpitalu, po powrocie do domu tylko delikatnie plamiłam. Po okolo 2 tygodniach znów zaczęłam mocniej krwawić także jest to naprawdę indywidualna sprawa! Współczuję straty bo wiem jak to boli :zawstydzona/y:
 
reklama
agusiak101 tak jak powyzej piszą dziewczyny,ze to indywidualna sprawa,no ale nic nie szkodzi sie zapytać i dowiedzieć,dobrze że poszłaś do ginekologa z tym,teraz bierzesz antybiotyki?zaraz po zabiegu dostałam jakieś antybiotyki no i w dzień zabiegu miałam mocne krwawienie a potem bardziej tylko ukłucia mocne,jak dłużej pochodziłam czy stałam i delikatne plamienia,że się martwiłam czy aby dobrze się oczyszczam,na badaniu potem nic nie wyszło żeby cos zostało itp.
Przykro mi z powody Twojej straty.Tak jak pisałam,dobrze że poszłaś do ginekologa im wcześniej zaczęłaś leczyć ten stan zapalny tym lepiej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry