Paulina, nie oglądam, ale nagrywam dla męża, bo bardzo chciał. Jak wróci z polowania, to obejrzymy razem.
Ja nie wiem, co myśleć nie tylko o Rutkowskim, ale o całej sprawie. Mam mieszane odczucia, a cokolwiek robię przy Mai myślę o Madzi. Jak Ją dziś usypiałam, to się poryczałam, bo słuchałyśmy kołysanek, takich ciepłych słów, a Madzia zamiast ciepłych pościeli pod gruzami zamarznięta. Nie mieści się w głowie:-(.