I ja się witam
Smutna dzisiaj:-(
Piekłam sernik Jaipurki z malinami, dobry nawet bardzo. Piekłam też szarlotkę z kruszonką, ale nie wzięłam do pracy ani sernika, ani szarlotki musiałam uciekać szybko póki mamie udało się Martysię zagadać.
Joluś super, że się spotkałyście z Andzią. Tak dzwoniłam do mamy, kilka razy zresztą, Marti ogólnie była grzeczna, ale jest problem z zasypianiem, nie chciała zasnąć w nie swoim łóżeczku (choć wzięłam jej turystyczne), mama próbowała w wózku, też nie, w końcu padła wymęczona na rękach. A w domu sama jak jest śpiąca bierze mnie za rączkę i prowadzi do łóżeczka, zasypia sama, tylko trzeba nad nią postać i pogłasiać. Dzisiaj mają być u nas w domu.
Madzik dobrze, że Julek lepiej, dzięki temu i Ty jesteś spokojniejsza i weselsza.
Maja zdrówka dla Polci. Jak tam dzisiaj? Stary już wybył?
Alex udanego wyjazdu
Udanego dnia wszystkim