reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

reklama
Na szczęście ja nie mam bóli i nawet ochota jest:-):tak: no chyba,że mój monż mnie psychicznie wykastruje tzn jak zachowuje się jak imbecyl i się kłóci:wściekła/y:.A nasze bobasy są coraz śliczniejsze .Ja regularnie odwiedzam wątek z fotami i nawet czasem robię skoki w tył dla porównania.
 
Ja też po cc:) Bólu nie ma, ochota jest (mimo zastrzyku anty, który podobno zmniejsza libido), no i powiem Wam szczerze, że jest lepiej niż przed:) To chyba jakiś dziwny przypadek jestem...
 
Ja też po cc i teraz już zero problemów :) Ochota jest,sił czasem brak bo zmęczenie przy dwójce ale coś tam działamy czasem ;-) pamiętam,że po porodzie có®ki po sn było trochę gorzej bo bolało przez jakis czas a teraz może 2,3 pierwsze razy były troszkę dyskomfortowe a potem już wszystko dobrze i bezboleśnie.
 
a u mnie różnie.. oczywiście jak mnie wkurzy to może zapomnieć o czymkolwiek, albo jak jestem zmęczona i marzę o śnie - a bywa to coraz częściej. orgazm? hmm.. średnio na jeża, ale wcześniej też różnie bywało i potrafię czerpać przyjemność z samego seksu. czasem boli po lewej stronie jak po cięciu, ale miałam po prawej, więc głupieje..
i ten mój chłop niekiedy się za bardzo stara..
a tą suszą to u mnie jak tylko mnie zaboli lub zrobi się średnio przyjemnie to w sekundzie "wysycham" i wtedy to dopiero boli..

pierwszy okres był plamieniem - gin nie uznaje go za okres. wczoraj drugi i powiem, że troszkę się ucierpiałam.. brzuch bolał okresowo (przez parę godzin, przestał i powtórka) już kilka dni przed. w nocy i dzisiaj zalewa mnie po prostu. w nocy wstawałam 4 razy, a i tak prześcieradło do prania:/ dziś poszła cała paczka podpasek:szok: na szczęście wiem, że się uspokoi i następny będzie normalny, bo plaster już na łopatce przyklejony.

była ta przyjaciółka. matko, ja już jestem na innym poziomie. ciągle gadała o imprezach, wycieczkach i nowych znajomych (plus przespała się z moim byłym:/ nie żebym miała o to żal, ale takie to było... puszczalskie). trochę jej zazdroszczę - filmiki z karaoke były świetne i widać, że bawili się na całego..
ja mogłam opowiedzieć jedynie o problemach i dzieciach.
Bartek i Maja (jej córka) wyprowadzali mnie z równowagi - piszczeli, biegali, skakali, bałaganili, marudzili i w ogóle. Bartek tylko ją obserwował i zaraz to samo:/ jestem wyczerpana fizycznie i psychicznie, a do tego djdzie jutro akcja z dziadkami - dzieciaki poszły na podwórko i Bartek gonił z Mają do dziadków, jak zapytałam przed okno dziadka co robią, to oburzony odpowiedział "jak to co? bałagan!".
nie lubią jej, bo nie ma męża i jest z biednej rodziny, do tego "musieli niańczyć jej dziecko" - jeszcze tego nie usłyszałam, ale na pewno usłyszę. ehh.. jeszcze Misiek na nocce na dobitkę..
mamy do niej jechać w niedzielę, ale nie mam ochoty, chyba zrezygnuję, choć Misiek miał chrapkę na wyjście z domu.. ja teraz potrzebuję takiej przyjaciółki jak Wy - dorosłej, odpowiedzialnej i... z małym dzieckiem (o pocieszaniu i pomocy nie wspominam..).
 
Zanetaa, na szczęście masz nas :-D
Powiem szczerze, że mi strasznie brakuje kontaktu z ludźmi. Mam kilka koleżanek z małymi dziećmi, spotykamy się i jest fajnie, a to spacer a to pogaduchy przez telefon, ale i tak najbardziej brakuje mi kontaktu z własnym mężem. Już myślałam, że wymyślam sobie jak to potrafię i dramatyzuję, ale kiedy kolejny wieczór go nie ma i w kolejnych sprawach się nie zgadzamy to myślę, że dzieje się coś nie tak. Najgorsze jest to, że moje argumenty dla niego nie wiele znaczą i nie mam siły przebicia, nie mam jak się obronić. Wiedziałam, że wiele się zmieni po urodzeniu dziecka, ale nie wiedziałam, że pójdzie to w drugą stronę. Ech, nie będę narzekać. Lepiej cieszyć się Ninką.
Dzisiaj położyłam ją na brzuszku, odwróciłam się do szafy, żeby wyjąć bluzkę, a ona fik i leży na pleckach, nawet nie wiem kiedy się obróciła. Wieczorem miałam problem z uspokojeniem się i zaśnięciem, bo mieliśmy gości, było troszkę głośno i każdy ją oglądał. Na szczęście w takich kryzysowych mocno bodźcowych sytuacjach ratuje nas smok. Trochę trwało zanim się uspokoiła, ale usnęła. Teraz pochrapuje w łóżeczku. Ja też już w łóżku, R. oczywiście nie ma. Jestem padnięta, więc doczytam co trzeba i idę spać. Jutro przyjeżdża rano do nas 10 letnia kuzynka R., cieszę się, bo pomoże mi trochę przy małej, ale z drugiej strony ...
Dobranoc Kochane, dobrze mieć chociaż wirtualne wsparcie :-D
 
Pytałam o okres, bo na podpasce znlazłam dwa razy jakieś dziwne coś jakby taki zbity śluz z krwią... takie dwa duże kawałki... To możliwe, że to był ten cały czop dopiero? Bo wcześniej mi nie odpadł, bo miałam cc bez żadnej akcji porodowej- takie na siłę... A teraz takie coś i zgupiałam... Więc proszę o radę...
 
Witam, wpadłam na moment przed snem. U mnie ochota uzależniona od pory dnia:-D tzn. jak zmęczona nie jestem to ją mam, więc częściej w dzień niż nocą, bo chodzimy spać po północy i padam na cyce.

zaneta - przyjaciółka się z Twoim byłym przespała i Ci o tym opowiada? Bez urazy, ale dziwna jakaś..

Nam się udało kupić wannę, a pojechaliśmy po płytki:-D więc płytki kupimy jutro (mam nadzieję). No i narożnik piękny wypatrzyłam, ale narożnik kupimy na końcu, więc dzisiaj się skończyło na podziwianiu i testowaniu. Maciuś o dziwo dzielnie zakupy zniósł, czyt. w większości przespał.
 
reklama
mi brakuje kolezanki takiej z ktora mogla bym pospacerowac z dziecmi..
Myslałam,ze taka mam ale okazała sie nie mila osoba w stosunku do mnie(szkoda gadac:-(..)


moja Laurunia dzis wstala o 4:50 i spac sie juz jej nie chce;/


annte doskonale Cie rozumiem:( u mnie w zwiazku tez zaczyna byc nie wesoło...
 
Do góry