Suzi, fajnie, ze wrocilas do tematu cwiczen, bo chcialam o nie dopytac. Dla tych, ktorzy nie kojarza, to mowa o cwiczeniach wyciszajacych konczyny, opis na stronie 1875.
Jak dlugo cwiczysz nim jest jakis efekt? Probowalam, ale moze za krotko. Maluszkowi bardzo sie podobalo, ryjek caly w usmiechach, ale lapkom niewiele to dalo... Oklepywalam tez jak umialam, ale moze cos zle. Nie wstydz sie i zapodaj filmik
Od wczoraj wieczor zaby do zasypiania nie dzialaja. W dodatku jak z nim zostawalam, gdy zasypial niezbyt zadowolony z tego faktu, to jeszcze sie bardziej wybudzal i zalil, jak wychodzilam, to szybko sie uspokajal. A teraz zmiana. Jak znikam z pokoju, to ryk i wcale nie tki, co to za chwile przejdzie. Wystarczylo, ze wczoraj wieczorem maz, a przed chwila ja polozylam sie kolo niego i od razu zasnal. Nie dotykalam go, nic nie mowilam, tylko doczytywalam forum na ipadzie odsunieta od niego co najmniej pol metra. Gdyby tym sie objawial ten skok rozwojowy... O ja naiwna
Testowalam przez noc i teraz ciag dalszy to zaczerwienienie i brak kremu. Czerwone mial/ma troszke na udach, ale glownie nad fiutaczkiem i na brzuszku do pepka. Brzuszek jeszcze zaczerwieniony, ale w czesci pod brzuszkiem jest znacznie lepiej. Za uszkami tez mniej sucho. Nie pije mleka od dwoch dni, moze rzeczywiscie to ma zwiazek?
Juz wam nic nie odpisze, bo jakas aka niedospana jestem - raczki wyskoczyly 2 razy i budzily dziecko i jak czesto w nocy spal po 3.5-4 godziny miedzy karmieniami, to dzis byly to 2 i 2,5 godziny. Teraz pewnie ciut dluzej pospi. Ja musze cos w domu zrobic, po nastepnym karmieniu sie zdrzemne.