reklama

Maj 2012

witam mamusie..
nie ogarniam :)
czytam, ale nie mam czasu odpisywać :)
Ojj żyje się na wysokich obrotach jak się pracuje i ma dziecko :)
do tego jeszcze znowu choroba Amelki... :-(Dopiero dziś, od czwartku nie ma gorączki :szok:a tak codziennie po 38-38,7 st. Byłyśmy 2 razy u lekarza - osłuchowo czysta, katar (lekko zielony) dopiero uaktywnia się po zaśnięciu na noc (co jest dziwne bo w dzien śpi w tym samym miejscu??) - taki atak trwa max godzinę, oczywiście Amelka się wtedy wybudza, kaszle niemiłosiernie (wczoraj aż zwymiotowała). Broniłam się jak mogłam przed antybiotykiem, ale wczoraj wieczorem podałam. Bałam się, że coś przeoczę, zaniedbam.. i tak jestem cała zestresowana - Pierwsze dziecko, pierwsza choroba... Tak mi jej żal...

Nie pamiętam co komu dokładnie...
Mysio - masakra!! jak dobrze, ze byłaś obok i zareagowałaś w porę... Biedny Gabryś.
Dla wszystkich potrzebujących &&
Widzę, ze temat żłobka się przewija - takie kwoty jak podajecie w ogóle nie robią na mnie wrażenia (że tak napiszę ;-)) Oczywiście nie dlatego, ze mam kasy jak lodu czy coś, ale w Poznaniu nie ma żłobka prywatnego tańszego niż 1000 zl. Mi się udało z tym prywatnym, wpisanym do rejestru żłobków - dzięki dofinansowaniu z miasta płacę " jedynie" 600 zł plus wyżywienie (stawka 9,5 za dzień). W tym mam też pieluchy, chusteczki nawilżone, mleko, obiadki deserki,śliniaczki, pościel itd. I powiem Wam, ze wcale więcej nie płacę niż za państwowy - z racji tego, ze nie przysługują nam żadne zniżki, za państwowy i tak płaciłabym około 450 zł... ogólnie ceny są porażające...
Całe szczęście mogę sobie na to pozwolić (pod względem finansowym).

Przepraszam, więcej z tych kilku dni nie pamiętam co pisałyście.
 
reklama
Pieszczoszka - prosto, to tylko skomplikowanie wygląda;p dorobiłam jeszcze 2 :D
100_3467.jpg
PAPIEROWE OZDOBY CHOINKOWE - Etnodizajn teoria pierwszy lepszy "przepis" :D
uwielbiam się tak bawić, a nauczyłam się specjalnie dla dzieciaków, z którymi miałam zajęcia, takie biedne, ze świetlic środowiskowych, a należałam do organizacji pomagającej alkoholikom, narkomanom i własnie biednym dzieciom:)
 
ja te zanetoowe babki robilam w szkole - bardzo mi sie podobaly. Niestety moja mama z moim rekodzielem obchodzila sie zawsze okrutnie i wylecialy z domu niemal natychmiast - na choince nie zawisly :sad:

Katasza - Ty nie grzesz, ze mieliscie cyrki z usypianiem, bo do 22 :-p Oliver chyba juz od miesiaca nie zasnal przed polnoca :wściekła/y:

Dzisiejszy basen tak mi chlopaka zmeczyl, ze juz 4 godziny odsypial (2x2) :-)
 
kugela - no właśnie, ja zamierzam powiesić nawet szpetny łańcuch Bartka:)
znalazłaś sposób na synka? nic tylko biegać codziennie na basen:) i masz rację - spanie od 22 z nawet kilkoma pobudkami jest malinka:D ale, ale.. ja się przyzywczaiłam do przesypiania nocy Hani i jak zaczęło się wstawanie na smoka to padałam na pysk, naturalnie teraz nie sypiam prawie w ogóle i też funkcjonuję, ale na początku ciężko się przestawić.
 
Hej dziewczyny.
Piszecie o żłobkach i dla mnie ceny masakryczne. My chodzimy do państwowego, Ula była zapisywana w maju i dostała się z listy rezerwowej. Na naszą korzyść przemawiało to, że oboje pracujemy. Miesięcznie płacimy ok. 300 zł z wyżywieniem i komitetem rodzicielskim.

Pieszczoszka- ja żadnej wiadomości nie dostałam. A ostrzeżenie mam nadal.

Mysio- najważniejsze, że nic się nie stało i opanowaliście sytuację.

Dzisiaj u mnie w pracy była Wigilia więc do jutra nic nie jem :tak: Pękam w szwach. Jutro i pojutrze będziemy dojadać. Sama impreza całkiem przyjemna, ale na koniec zajrzałam do dokumentacji "prowadzonej" przez laskę, która mnie zastępowała i trafiłam na kolejne kwiatki. Krew mnie zalała więc poprosiłam kierownika aby mi ją ściągnął po nowym roku. Zobaczymy czy się łaskawie zjawi. Teraz biorę się za robotę w domu bo zmywanie czeka a później muszę część prezentów popakować, bo teść dzisiaj wyjeżdża i musi je zabrać ze sobą.
 
Mysio,przytulam.Przezylam i ja to w troche inny sposob,ale nie daj sie zwariowac teraz.Wydarzylo sie raz,moze wydarzyc i kolejny,ale wcale a to wcale nie musi. &&& zeby bylo po raz ostatni.Jak zacznie chodzi bedzie o wiele wiecej innych mysli :confused2:
Zanetaa zdolniacha,ja nie mam zaparcia,a swiatecznych lancuchow "made by me" nie znosze,poczekam az za rok V zacznie robic ;-)
DrAsia przytulam i zycze zdrowka!
Azula ;* dziekuje!
Zlobki u nas to min.koszt 800€ czyli cala moja pensja,gdybym pracowala.Stad siedze w domu z dzieciakami ;-)

Wiecie co zapomnialam dzis w pewnym momencie,ze swieta juz za pare dni.Myslalam,ze jeszcze jakies 2tyg,a tu zonk :szok: Na daty nie patrze,bo nie musze,wiec zalapalam ze dzis to juz 19 grudnia.Hm...podjechalismy do supermarketu z S i dzieciakami,ale objechalismy parking i wrocilismy do domu,nie bede sie pchala w tlok,potrzeby nie mam,a dzieci na taki stres nie chce narazac...ani nas doroslych :-p
U nas zdecydowanie lepszy dzien,Leo spal 3x,teraz za chwile kolacja,wiec zegnam Was na dzis,zyczac milych snow,bo licze ze kazda z Was bedzie miala dobra nocke!(i ja tez ;-)) Dobranoc!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry