reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

My po ciężkim, marudnym i wyjącym poranku zaliczyłyśmy 2 spacery. Ula oba ładnie przespała. teraz leży na kocyku i bawi się zabawkami i widzę, że leżąc na brzuszku próbuje "wypchnąć" dupkę do góry. Całkiem nieźle jej to idzie. Ma dzisiaj skarpetki z abs-em to jej nawet ciutkę pomagają ;-):-p
Ogólnie to zaliczamy właśnie skok rozwojowy a co za tym idzie problemy z dystrybucją mleka ale myślę, że będzie dobrze. Nocne problemy ze spaniem też pod skok podciągam, bo trzydniówka już za nami, wysypka prawie zniknęła, drugi ząbek nie idzie (albo znowu o tym nie wiem).

Co do picia to my dalej na cycu ale od czasu do czasu dostaje herbatkę. Wypija różnie- czasem w ciągu dnia 100 ml a czasem tylko 40.

Dzwoniłam dzisiaj do pracy i wracam 6 grudnia, no chyba że dosięgnie nas żłobkowy kataklizm i Ula będzie częściej chora w domu niż zdrowa w żłobku. Fajne jest natomiast to, ze wracając do pracy popracuję 12 dni i będę miała znowu 1,5 tygodnia wolnego.

Tak o tym piciu było i naszła mnie ochota na herbatkę z cytryną i miodem. Lecę do kuchni :-D
 
reklama
anik - tak mi się zdaje, że do 100ml słodkich soków dziennie jest norma:) wiadomo - dzieciak od tego nie padnie, ale to zalecenia.

jaka u nas jazda! babka pojechała na cmentarz o 13, do 16 jej jeszcze nie było. Misiek z dziadkiem pojechali do sklepu szukać grzejnika, ja byłam z dziećmi na podwórku, po jakiejś godzienie poszliśmy do domu, więc zamknęłam drzwi od środka dziadków, tak jak prosił dziadek i poszłam do siebie. 2 razy schodziłam popatrzeć, czy babki nie ma, ale nie było (moje drzwi były otwarte). teraz słyszę jakiś huk (10min. wcześniej sprawdzałam i nikogo nie było), więc idę sprawdzić, a ona obrażona siedzie u siebie (musiała wejśc moimi drzwiami), więc skoro ją taką widzę to nie będę się kłócić i wróciłam do siebie. wychodzę po schodach, a ona do siebie wrzeszczy "(...) a ja na polu siedze, tak (...), czyli najazd na mnie, nie dosłyszałam, ale rozważnie nie podsłuchiwałam jej monologu. i dobrze jej tak! co ja nie mam dzwonka w drzwiach żeby zadzwoniła? nie mam telefonu? schodziłam 2 razy, gdzie wtedy była skoro jej nie było przed domem? ja nie mogę zostawić dzieci samych i sprawdzać po szopach, czy czasem tam nie siedzi! nawet sobie nie pomyślałam, że tak zrobi! do dziadka też nie zadzwoniła? wariatkowo..

Flaurka - zaczepiasz znowu? :) w ogóle ani grama cukru dziecku nie dasz? nigdy?
 
zanetaa - dam - ale nie tak jak producenci mi każą - jak mozna cos dac bez cukru, tradycyjnie, to jak tak wole niż ekspresowo, nowoczesnie i z cukrem;) Sama nie pije tych granulowanych napojow herbacianych więc malemu język nie ucieknie:) Sok owocowy dostanie - sok jest slodki, ale postaram sie nie uczyc go szybko pic i jeść rzeczy, gdzie cukier jest dodawany. W szpitalu już zaczelam, jak zabronilam położnej podac malemu glukoze - lajza podawala mu coś strzykawką, myslalam, ze to lekarstwo i pytam jakie - jak sie dowiedzialam to mnie wnerwiło - no po co takiemu maluchowi glukoza w pierwszej dobie zycia???
 
z tą glukozą to racja - ja tez nie pozwoliłam i nie daję. Kiedy Nutelka jeszcze piła regularnie to tylko herbatkę, wodą gardziła, granulowaną, ale nie robiłam jej jak radzą producenci łyżeczka na 100ml, tylko 1/3.
Bartiś pije soki, przeciery, napoje (te sokopodobne), ale często własnie wodę. uważam, że nie problemu do póki waga dziecka jest w porządku (łyknęłam całą landrynkę właśnie, prawie się udusiłam) i wszystko jest z umiarem:)
a słodycze jakieś dasz?
 
Pewnie dam, Leszek wcina słodkie nalogowo, to i maly bedzie chcial. Poza tym na pustyni nie mieszkam, sa dziadkowie :eek: Ale puki mały to nie chcę go psuc - za duzo się naogladalam Amelii, jego siostry - na obiad nic nie zje, nad plasterkiem ogórka placze dwie godziny ale nie zje, a slodkie je jak malpa kit - i sama sobie bierze, trzeba pilnowac normalnie jak zapalek. Ona jak ja zapytasz co zje na obiad to ma stala odpowiedź: placki (ziemniaczane z cukrem), frytki (ziemniaki smazone w oleju) albo zapiekanki - czyli chleb z serem. I ona tak jada - inne rzeczy ja brzydzą - a miedzy posilkami tony slodyczy by mogła jeść. No a ze Leszek jest klasycznym przykladem weekendowego tatusia to zawsze jej cos "dobrego" kupi. I czutam te sklady tych dziecięcych slodyczy i "jogurtow" i obiecuje sobie, że nie dam tego Młodemu. A zeby było smiesznie, to jak kupię mrozone truskawki i zmiksuje z jogurtem naturalnym to ona to uwielbia - woli niz slodycze.
 
Ja właśnie wróciłam z zakupów.
Pokupiłam dla Lauruni pampersy i tak dalej..
I sobie w końcu spodnie !!! znalazłam rozmiar na swoje cielsko więc jestem w szoku eheh
dostałam rodzinne i dodatek do rodzinnego więc wreszcie mogłam sobie cos kupić
a nie ciągle chodziłam w jednym i tym samym jak najgorsza łajza :(
W tesco takie wyprzedaże ,że szok!! kombinezony dziecięce po 50zł a kosztowały 110zł
no ale nie kupiłam bo już musze przyoszczędzić....
Z następnej wypłaty kupie już wszystko dla Lauruni co jej trzeba;)


flaurka ja daje rozne.. teraz owocowa smak różany z malinami
a soczki marchewkowe,jabłuszkowe,winogronowe,malinowe..


a no i jeszcze kupiłam jakieś ryżowe coś do chrupania dla dziecka z hippa po 7 mies owocowe:)
 
Ostatnia edycja:
Flaurka Ja akurat daje Oli herbatke koperkowa ta granulowana moze i jest słodka ale ja tez nie daje tak jak podaje producent sypie jedna miarke od mleka na 260ml wody, a jak robie mniej herbatki to sypie pół miarki. A co niech poczuje troche słodyczy tego sie nie uniknie, bo chociaz ja bym nie podawała to babcia jej da
 
Pieszczoszka tez byłam na zakupach pieluchowych dzisiaj bo juz zasas sie konczy wiec trzeba było uzupełnic braki, i chusteczki nawilzane kupiłam a jutro musze isc po kaszki bo w inter marche beda 3 szt za 15zl i w rosmanie tez tak samo przy zakupie dwoch paczek trzeczia gratis wiec tez ok 15zl wyjdzie
 
reklama
Do góry