Suzi, cieszę się, że jesteście w domku:-) ucałuj Twojego biednego synka, niech raca w końcu do zdrowia biedaczek. Daj znać po powrocie od lekarza.
Co do pieluszek wielorazowych- trochę żałuję, że ich nie zaczęłam używać...teraz już mi się nie chce, chociaż As podaje przekonujące argumenty, że nie ma z nimi za dużo pracy ;-)
Anik - &&, żeby nie było nic poważnego, cieszę się , że już jesteście razem :-)pewnie wycałowałaś synka co ;-)
Fiore - trzymajcie się, zdrówka dla Was