Mdla- to chyba juz tak jest z druga i kolejnymi ciazami... ze jakos mniej mamy dla nich czasu, ja tez dla malego i pozytywke co wieczor do brzucha przykladalam i gralo mu i rozmawialam z brzuchem... a teraz jak juz maly usnie to taka padnieta jestem ze na zadne inne rzeczy sily brak... ja to nawet rzeczy jeszcze nie mam z piwnicy przyniesionych, widzialam dziewczyny juz piora, w szafach poukladane a ja jakos w proszku...

niby mam kilka rozowych dokupione ale jeszcze nic nie policzone co i jak czego brak czego nie... no nic jeszcze 3 miesiace
fiolkowa- przykro mi ze wyniki nie sa dobre, mocno trzymam kciuki za serduszko i bedzie napewno dobrze, w tej sytuacji napewno na cc bym sie zdecydowala
hehe urzednicy... tu niby lepiej ale tez czasem czlowieka szlak trafia
jesli chodzi o karmienie ja malego bardzo krotko karmilam i mysle ze moglam dluzej powalczyc i teraz zamierzam karmic, czy wyjdzie czy nie zobaczymy ale mnie to odciaganie, wstawanie podgrzewanie w nocy mycie smoczkow butelek, wyprawy z calym tym sprzetem na spacery wyjazdy... strasznie mnie to meczylo
ale uwazam ze kadza decyduje dla siebie i kazda decyzja za lub przeciw karmieniu piersia jest sluszna, wogole nie lubie tych dyskusji za lub przeciw karmieniu i wzajemnym sie linczowaniu, kazda mama kocha swe dziecko i jest dla niego najlepsza mama na swiecie a czy mm czy piersia to juz indywidualna sprawa