reklama

Maj 2013 :):)

zapo gratuluje 7 miesiąca. :-) kiedy ja dobije do tego wieku ciążowego;-)
Twój Iggi i moja Frania z tej samej gliny i też mi mówili ,że to taka uroda dziecka.:no: myślałam ,że oszaleje.:wściekła/y:
fiołkowa pilnuj tego serducha bo nie ma żartów.
ja czytam "Białą Wilczyce" Theresy Revay.
odkurzyłam ,umyłam podłogę i gotuje barszcz czerwony.
 
reklama
witam kochane

fiołkowa ojej :szok: to dość poważna sprawa. Uważaj na siebie. Ja w takiej sytuacji zdecydowałabym się na cc.

ja też miałam dziś noc z dziwnymi snami. śniło mi się, że urodziłam dziecko i jak mi je przynieśli to wydawało mi się za duże jakieś bo na oko miało tak z pół roku i kłóciłam się żeby oddali mi moje dziecko :wściekła/y:

my dziś z mężem jedziemy do hurtowni art. dziecięcych kilka km od naszego miasta gdzie damy zadatek za wózek i fotelik i wybierzemy ostatecznie łóżeczko, materacyk, przewijak. Byliśmy tam na chwilke wczoraj i stwierdziliśmy że to bardzo fajne miejsce. Wszystkie większe rzeczy tam kupimy to jeszcze dostaniemy rabat (tak dogadaliśmy się z właścicielem). Poźniej w razie czego będziemy mogli tam załatwiać reklamacje (tfu tfu!) :tak:
 
Kubę karmiłam niecałe 3 miesiące, bo podobnoż dostał skazy białkowej i musiałam go przerzucić na Bebilon Pepti (ble). Nie powiem, żeby karmienie było cudownym przeżyciem, oczywiście była krew i zastoje i wiszenie na cycku. Ale może teraz mi się uda? :happy: Jeśli nie, to zawsze istnieje butelka.
Plusem było to, że nie musiałam spalać pokarmu, tylko po prostu 2-3 dni po odstawieniu od cycka pokarm mi sam znikł.

ALG - miłych zakupów :tak:
 
fiołkowa - najważniejsze że jesteś pod obserwacją i w dobrych rękach :)

ALG - zdradź nazwę sklepu, może i ja się wybiorę ;)

Co do karmienia, ja nie spalam się żeby karmić piersią, chociaż spróbuję i zobaczę jak będzie. Jeżeli będzie to męczarnia dla mnie i Julka, to przerzucę się na butelkę. Ja byłam karmiona butelką (bo mama nie miała tyle pokarmu na nas 2), mój brat też bo też miał skazę białkową....

Ja wstałam dziś o 9:30 i na śniadanię zjadłam jajecznicę z pomidorem :cool2:

Muszę pomyśleć nad obiadem - może jakąś zupę ugotuję???
 
PolaTola czy to była jajecznica na pomidorach? tylko raz jadłam i chyba ten chłopak nie umiał tego robić bo nie mam dobrego wspomnienia smakowego ;-)
czy mogę :angry:udusić meża a późnej te lalunie z urzędu?:angry: mega wk... mnie dopadł.:wściekła/y:
 
Framama - tak jajecznica na pomidorach. Ja bardzo lubię :) Męża nie morduj - Może się jeszcze przyda :) A z urzędniczką to inne historia - niby w urzędach miało się zmienić bla bla bla Niestety jak się tam pójdzie to tak jakby cofnąć się w czasie o 30 lat....
 
Cześć dziewoje :happy:

Ja wróciłam z tego usg serca. No cóż, nie może być za różowo. Na razie mam mieć co miesiąc kontrolnego holtera, a ok pół roku po porodzie muszę jechać do Krakowa na operację, bo moja lewa komora się bardzo powiększyła i jest w górnej granicy. Dlatego muszą mi odciąć tą dodatkową drogę przewodzenia do serca. Na razie chyba muszę o tym zapomnieć, żeby się stale nie stresować :baffled:

Z tematów książkowych, to zaczęłam trylogię "Cukiernia pod Amorem" i bardzo mi się podoba :tak:

no, za rozowo byc nie moze...kciuki, zeby wszystko jak najlepiej przebiegalo..

zapo gratuluje 7 miesiąca. :-) kiedy ja dobije do tego wieku ciążowego;-)
Twój Iggi i moja Frania z tej samej gliny i też mi mówili ,że to taka uroda dziecka.:no: myślałam ,że oszaleje.:wściekła/y:
fiołkowa pilnuj tego serducha bo nie ma żartów.
ja czytam "Białą Wilczyce" Theresy Revay.
odkurzyłam ,umyłam podłogę i gotuje barszcz czerwony.

ide na latwizne i podpisuje sie pod wszystkim od a do z:-D
oprocz wilczycy...no i barszczu:-D
 
reklama
jeju Laski już prawie koniec stycznia. jak super.:-)
właśnie zapąłciłam za prąd :wściekła/y: masakra z tymi opłatami.
a wogóle to mi nie przeszło zmęczenie i jestem mega zmęczona od poniedziałku ciągle.

a jem już mój barszcz jest kwaśny....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry