moja znajoma kiedyś spacerowała z dwoma bokserami nad wisłą wieczorem i były spuszczone i jakieś typy ją zaczepiły i zaczęły szarpać i wtedy zza krzaków wyskoczyły Nelson i Nikita i do tyłków im się dobrały.wyobrażacie jakie mieli miny.? do przyjazdu policji z nich nie zeszły
Ja na wieczornym spacerku kiedyś, spotkałam zboczeńca. Machał sobie przede mną, na mój widok fujarką. Pomimo, że psa miałam mało agresywnego, ale na komendę "bierz go" szczekał, więc pogoniłam faceta! Biegł w takim tempie, że gaci nie zdążył założyć


mojemu psu szybko się znudziło (bo już straszny staruszek był - jakieś 16 lat wtedy miał), a ja chciałam go gonić dalej. Odpuściłam, bo pies był już wykończony.
noirel - czyli to normalny objaw

z poprzedniej ciąży nie pamiętam czegoś takiego, dlatego mnie to zdziwiło.
Co do czworaczków - nie wyobrażam sobie bliźniaków

a co dopiero większej ilości dzieci

Ja przy jednej Milenie straciłam głowę, zapał i ogólnie tak zmęczona byłam, że krzyczeć chciałam (dziecko kolkowe).