• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2013 :):)

Noelle- jakie przezycia- uff - ale najważniejsze, że juz po i wszystko sie szczęśliwie skonczyło- ale jak to opisalaś to porostu masakra jakaś.
No dziewczyny ktora w ostatni dzien kwioetnia ma zamiar sie rozpakowac??
 
reklama
Cześć dziewoje :)
Która dziś się rozpakuje????? Hmmmm????

Jak nie ma chętnej to ja już się poświęcę ;-):-):-):-) Taaaaaa tylko jakieś skurcze by się przydały albo żeby wody odeszły ........ aaaaaaaaa tu nic :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Noelle przeczytałam Twoją relację z porodu i powiem Ci, że nie wiem jak ja bym to przeżyła :szok::szok::szok: Nie byłam w stanie opanować łez jak to czytałam :no::no::no: Jak to dobrze że trafiłaś na dobrych lekarzy i położne, które tak szybko zareagowały:-)

Dziś tylko raz wstawałam na siku ... jeszcze nie wyszłam z szoku:szok::szok::szok: bo nie pamiętam kiedy ostatnio miałam tak dobrą noc ;-):-)
 
Nia - kciuki zaciśnięte!

Aśka - może to zbieranie sił na zbliżający się wysiłek?;-)

Witam się porannie, młodszego odprawiłam do przedszkola, mężowego do pracy i chyba idę dalej spać. Oznak porodu na dzień dzisiejszy - ZERO. Co więcej, to czuję się jak armagedon, nic mnie nie boli. NIC a NIC. Normalnie, aż dziwnie, nawet z boku na bok się przekręcę bez stękania i jęczenia:shocked2:
 
Ja za każdym razem jak w nocy do WC wstaje (a robię to 5-6 razy nawet) to sobie myślę "Boże!, niech teraz będzie chlup!", po czym wstaje, upewniam się, że nic z tego i idę do toalety. Już mi to w nawyk weszło chyba:-D.
Ale końcówka się zazwyczaj ciągnie najdłużej.
Mój ma takie napady kopniaków, że już nie wiem czy trafia w żołądek czy w żebra :dry:. Chyba jazdę na rowerze w tym brzuchu ćwiczy :-D
 
dobry, ja zgodnie z obietnica po przeczytaniu rewelacji porodowych nie spałam prawie całą noc bo miałam jakieś chore jazdy i ogólnie bałam się porodu jak głupia. Mała nawet zaczeła się w nocy ryszać co jak na nią to jest dziwne.
Dziś zapowiada się kolejny nudny dzień w oczekiwaniu na poród, dzięki Bogu jutro maj - już jakoś inaczej to będzie wyglądało :>
 
Siemano,

Nia kciuki zaciśnięte!!! Będzie dobrze!

U mnie pogoda w miarę ok, nie gorąco, nie zimno, polenie się jeszcze chwilkę i idę z mym psiną. Zaraz muszę poczytać wątek porodowy bo widzę, że coś nowego jest.

U mnie śluz delkiatny różowy jest dalej, ale nie to, że jakaś krew, tylko poprostu śluz różowy i przy podcieraniu róż, ale to na prawdę bardzo delkiatny taki. Poza tym od rana mnie czyści, czyżby coś zaczynało się dziać?
Mąż mówi do mnie przed wyjściem z pracy: dzisiaj to nie rodź, lepiej w weekend majowy.
Mówię, że jutro 1 maja
Jutro też nie bo święto pracy.
Heheh no gdyby to było takie proste sobie wybrać datę;-)

Miłego dnia.
 
reklama
Noelle przeczytałam Twoją relacje z prododu, aż łeska mi się w oku zakręciła, całe szczęście, że wszystko się dobrze skończyło.

Sembo no powiadomiłam go o objawach, no ale wiesz jemu dziś nie pasuje ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry