Witam.
Nagadałyście się, że hej a ja żyłam w nieświadomości, bo mi się forum nie odświeżało

No u nas Filip się wybudza przy dobrych wiatrach co 2 godziny, ale to muszę mieć mega szczęście.
A ostatnio odkrył, że fajnie się stoi. Nic to, że nie umie, ale chce stać, a ty babo go trzymaj. To samo było z siedzeniem. Sam nie umiał a jojczył, żeby trzymać. Do tej pory mu zostało, bo jak się przewróci, to siąść nie potrafi i matulę woła.
Do h&m bym się wybrała, ale jakoś czasu brak. W sumie mam rzut beretem, ale jakoś mi się po mrozie nie chce łazić

Wcześniej wybieraliśmy się do galerii co niedzielę rano o 9, zaraz jak otworzyli, a teraz Fifi drzemkę ma po 9 i budzi się koło 11, to już dzikie tłumy i nam się nie chce

A ja Fifulowi kupiłam na Mikołajki bodziaka z napisem Pomocnik Świętego Mikołaja

I przyszły mi ręczniki dla teściowej i laski mojego taty. Fajne, że żal mi im dawać. No, ale sobie też jeden komplet zamówiłam
