• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2013 :):)

Zapo
Jesli te zmiany wejda to my nie bedziemy miec mozliwosci roku za 80% tylko pol za 100% a drugie za 60%. Srednia ta sama niby wiec jak przez pierwsze pol roku poodkladasz 20% pensji to bedziesz miala total rok za 80%,ale wiadomo jak to z odkladaniem jest... ja sie nastawiam raczej na pol roku za 100%,no chyba ze zmienie zdanie:P
 
reklama
Najlepszego w Nowym Roku. My chorzy dalej, ja z nowości to prócz kataru , kaszlu , bólu gardła mam zapalenie ucha. Boję się o szkraba, bo kiedys przeczytałam taką opowieść kobiety , która twierdziła , że z powodu zapalenia ucha w ciąży urodziła niewidome dziecko, nie wiem czy to możliwe, ale gdzies mam to w podświadomości .
A kiedy będzie wiadomo, czy ten roczny macierzyński wchodzi czy nie już na 100% i jak to w naszym wypadku trzeba będzie załatwić?
Citrus takie uczucie jak zazdrość o swojego faceta jak się rodzi dziecko jest zupełnie normalne, jak się pojawi to je zaakceptuj , to przejdzie napewno
 
Cytrynka jestem tu od niedawna ale już na samym początku wydałaś mi się bardzo interesującą osobą i zawsze ciekawie czytam to, co piszesz.

nie ma się co oszukiwać, w życiu jest pod górkę i z górki, ale trzeba najpierw wejść żeby móc zjechać:) ja jestem 5 raz w ciąży, ty wiesz co przeżywałam na początku? głupi wstyd że jakaś matka polka ze mnie a nie nowoczesna świadoma kobieta! drugie dziecko mam głuche, prawie niewidome (okropnie wielka wada), nóżki powykrzywiane i opóźnione o parę miesięcy ale wiesz, co? ani przez chhwilę nie zastanawiałam się czy lepiej by było jakby go nie było... była masa kryzysów, kompleksów wagowych, jestem ruda i takie tam... ponadto 2 ciąże straciłam a już drugi raz leżę plackiem...

to, czy odsuniesz się od dziecka i czy ono was rozdzieli zależy tylko i wyłącznie od was! trzeba dużo pracować i dużo rozmawiać a przede wszystkim nie dopuszczać żeby nasz wygląd spadł do poziomu kury domowej!!

to ty urodzisz więc jesteś w tym najważniejsza, ty będziesz karmić więc twoje cycki mają prawo do najdroższego biustonosza, to ty nauczysz maleństwo żyć i ono zapamięta to gdy będzie chować swoje dzieci a gwarantuję ci że są to niezastąpione chwile!!

głowy do góry dziewczyny! super że potraficie się tak pocieszac, oby dalej do przodu i maj ns zastanie:)
 
Kartagina, niesamowicie silna z Ciebie kobieta, kłaniam się nisko, pełen szacun, jak mówią młodzi (o Chryste, właśnie sobie uświadomiłam, że rocznikowo mam już DWADZIEŚCIA PIĘĆ LAT... :szok:). Trzymam kciuki za Ciebie :)
 
Kartagina szacun :)
Ja uważam, że człowiek - i to każdy, jest w stanie udźwignąć bardzo dużo. Przekonujemy się o tym w życiu codziennym i najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie życia. Co nas nie zabije to nas wzmocni;-)
 
To prawda! Nawet czlowiek nie wie ile jest w stanie zniesc. Po pierwszej bardzo wczesnej stracie dziecka wydawalo mi sie ze to trauma nie do przezycia,jak zaszlam w kolejna ciaze dygalam i stwierdzilam ze kolejnego takiego ciosu nie przezyje wiec po prostu musi byc dobrze! I wlasnie w momencie w ktorym uwierzylam ze wszystko bedzie ok,dowiedzialam sie ze bobo ma smiertelna wade... swiat sie zawali najpierw ale potem paradoksalnie stawalam sie coraz silniejsza... i w tej ciazy tez mialam momemty swira ale wiem juz ze nie mam wplywu na to co sie dzieje,ze jak ma byc tak bedzie i mimo ze nie da sie przygotowac na wszystko to jednak staram sie skupiac tylko na tym co tu ji teraz... odliczam od wizyty do wizyty jak od diagnozy do diagnozy i tyle,nie skupiam sie na tym na ile tylko moge....
Kartagina szacun rowniez ode mnie bo choc tylko czesciowo znam to przez co przeszlas to wiem ze kosztowalo Cie to mnostwo sil... ale dalas rade Ty,dalam ja,i mnostwo innych kkobiet! Czesto z jeszcze wiekszymi problemami! Da sie! Nikomu tego nie zycze,sprawdzania ile sie jest w stanie wytrzymac....

Ale po tym wszystkim nie boje sie ze dziecko zrujnuje mi zycie,wiem ze zycie z nim to bedzie nowosc,czasem trudna-ale wciaz jednak pikus w porownaniu z tym co niektorych spotyka....
 
nanu podobne doświadczenia jednoczą ludzi. jak kiedyś patrzyłam na rodziców dzieci niepełnosprawnych to mówiłam że ja bym nie dała rady i proszę...:) a mimo wszystko wzmocniło mnie to jeszcze bardziej, zbliżyło nas wszystkich, córcia dojrzała:)
najważniejsze żebyśmy teraz wszystkie urodziły bezpiecznie, bez komplikacji i zdrowiusieńkie dzidzie a żeby to osiągnąć musimy myśleć pozytywnie:)
ja też czasem się poddaję, mam po dziurki w nosie leżenia i też mi się wydaje że wcale taka silna nie jestem...dziękuję wam za to forum:)
 
Zapo
Jesli te zmiany wejda to my nie bedziemy miec mozliwosci roku za 80% tylko pol za 100% a drugie za 60%. Srednia ta sama niby wiec jak przez pierwsze pol roku poodkladasz 20% pensji to bedziesz miala total rok za 80%,ale wiadomo jak to z odkladaniem jest... ja sie nastawiam raczej na pol roku za 100%,no chyba ze zmienie zdanie:P

Ja nie umiem odkładać :-D
To sprzeczne z moją naturą zakupoholika :zawstydzona/y:

Kartagina wielki ukłon. Ja zawsze z pełnym podziwem patrzę na rodziców niepełnosprawnych dzieci. Wydaje mi się, że trzeba być naprawdę wielkim, żeby udźwignąć i zaakceptować los.

Wróciliśmy od lekarza. Zapalenie górnych dróg oddechowych :-(
 
szafa odgruzowana, zrobiłam Larci trochę miejsca na jej garderobę obiad nr 1 zjedzony za obiad nr 2 się wezmę w krótce. Dziewczynki polećcie jakaś dobrą płytę, bo słucham non stop muzyki sprzed 10-15 lat :P
 
reklama
Sembo o jaką muzykę preferujesz?
Ja miejsce w komodzie na ciuszki już zrobiłam :tak: a same ciuszki będę ogarniała i układała jak skończę pisać te wypociny :dry:
I tak nie jest tragicznie, bo kilka zdań już dzisiaj stworzyłam - mimo niesprzyjających warunków ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry