reklama

Majowe Mamy 2016

Ja w żadnej ciąży nie chodziłam do szkoły rodzenia i stwierdzam że jest mi to nie potrzebne niczego nowego mi tam nie powiedzą ani nie nauczą. Przygotowanie do porodu i sam poród najlepiej uczy kobiety 2 razy już przez to Przechodziłam i stwierdzam że każdy był taki sam różnił się tylko długością rodzenia.... Wystarczy tylko głęboko oddychać i słuchać co mówi położna córeczka rodziła się 4 Godziny a synek 2 lekarz mi tu powiedział ze do szpitala trafię przed terminem bo zanim bym dojechali do szpitala to mogłabym urodzić albo po drodze do niego albo jeszcze w domu iiiiiiii życzę takich krótkich i bez komplikacji każdej z was :)
 
reklama
Ja w żadnej ciąży nie chodziłam do szkoły rodzenia i stwierdzam że jest mi to nie potrzebne niczego nowego mi tam nie powiedzą ani nie nauczą. Przygotowanie do porodu i sam poród najlepiej uczy kobiety 2 razy już przez to Przechodziłam i stwierdzam że każdy był taki sam różnił się tylko długością rodzenia.... Wystarczy tylko głęboko oddychać i słuchać co mówi położna córeczka rodziła się 4 Godziny a synek 2 lekarz mi tu powiedział ze do szpitala trafię przed terminem bo zanim bym dojechali do szpitala to mogłabym urodzić albo po drodze do niego albo jeszcze w domu iiiiiiii życzę takich krótkich i bez komplikacji każdej z was :)

Ja chcę chodzić ze względu na wiele dodatkowych zajęć np. fitness dla kobiet w ciąży, nauka masażu dla męża, który przyda się podczas porodu, nauka chustowania, nauka masażu niemowlaków. Dodatkowo w tej szkole mają możliwość wypożyczenia Tens na poród czy laktatorów już po porodzie. Nie chcę tam chodzić tylko ze względu na wiedzę, którą mogą mi przekazać. Fajnie jest też być w grupie osób, które przechodzą przez to samo. Szkoły rodzenia to już nie tylko nauka oddychania podczas porodu czy jak wykąpać malucha.
 
Wiadomo ze niektóre kobiety potrzebują kontaktu z innymi w takiej sytuacji bo obce kobiety potrafią lepiej wesprzeć i zrozumieć niż ktoś z rodziny... Ale przyznam się ze ja mojego męża na salę porodowa nie wpuscilam i nie wpuszcze tym razem wole sama rodzić
 
Ja rodziłam z mężem i jego obecność była bardzo przydatna. Pomógł się podnieść, zaprowadził pod prysznic i spod prysznica, podał wodę, pomasował. Zawsze milej było. Teraz też mam nadzieję że da radę być ze mną.
 
Mnie porostu denerwowała obecność męża ja nigdy nie lubiłam żeby patrzył jak cierpię to dodatkowo mnie stresuje tylko.... Co przy porodzie nie jest wskazane.. I mój mąż to rozumie na szczęście chociaż podejrzewam ze pewnie by wolał być w takiej chwili ze mną... Ale ja nic na to już nie poradzę nawet obecność lekarzy i pielęgniarek mnie trochę rozprasza jak bym była pewna że wszystko by było w porządku to bym chciała rodzic sama ale nikt mi nie da takiej pewności
 
A ja bardzo chce by byl mój mąż przy porodzie. Chodź in sam bir jest przekonany bo na krew nie może patrzeć i nie chce widzieć jak cierpię b mówi ze udusi tych lekarzy ale powoli go przekonuję ze chciałabym jego wsparcie. Co do szkoły rodzenia tez sir zapisujemy ale od 23 tyg bo trwa to 6tyg. Ale przyda się kazda wiedza tym bardziej ze to moja pierwsza ciąża. Po za tym zawsze wyjdziedz troszkę do ludzi porozmawiasz vo na l4 można oszaleć :)
 
Dobra ja uciekam dziewczyny bo coś mnie podbrzusze boli od 30 min i ciepła woda tez za wiele nie pomogła mam napięty brzuch położę się to może przejdzie do jutra dobrej nocy wam kochane Życzę
 
Mnie od wczoraj brzuch boli, nie wiem czy to dobrze czy to źle. Takie rozciąganie czuję.
Żadnych innych objawów nie mam.

Dzisiaj mam walkę z prądem, co chwilę zanika. Nawet nie mam, jak herbaty sobie zrobić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry