Kameloen jeśli przeziębienie się rozkręca, to chyba masz odpowiedź na te leukocyty. Dużo zdrówka życzę.
Nie mam zgagi i moja mała łysiutka więc by się zgadzało
Mój termin przypada na samą końcówkę maja więc z zazdrością patrzę, że u Was już trójka z przodu. Chciałabym spokojnie dotrwać do końca 28 tygodnia, a potem 32, dalej moja wyobraźnia jeszcze nie sięga.
Nie mam zgagi i moja mała łysiutka więc by się zgadzało
Mój termin przypada na samą końcówkę maja więc z zazdrością patrzę, że u Was już trójka z przodu. Chciałabym spokojnie dotrwać do końca 28 tygodnia, a potem 32, dalej moja wyobraźnia jeszcze nie sięga.
Przed ostatnim poronieniem też miałam afty więc mnie to przeraża, wiem że dzidzia już duża, ale byle jej żaden wirus nie zaszkodził... Pogoda mogłaby się wreszcie zmienić.