Cześć Dziewczyny
Śnieg popadał i stopniał- widziałam o 4.30 śnieg, bo spałam dziś pół nocy, a to już coś, po poprzedniej całej nieprzespanej. Była u mnie wczoraj moja koleżanka fizjoterapeutka i „porolowała” mi skórę, ponaciskała młoteczkiem, część widać puściło bólu, a część jeszcze nie. Bez bólu śpię na lewym boku, a na prawym się nie dało, no ale cały czas na lewym tez nie idzie. Najlepiej mi w konfiguracji typu skłon turecki/na żabę- dziwnie wyglądam w łóżku, ale trudno. Jakieś przyczepy trzymające mięśnie brzucha mam obolałe, więc boli też przy wciąganiu powietrza. Mówi, że przejdzie, że niestety brzuchol ciągnie swoje.
Wczoraj odbyłam ostatnią wizytę w teatrze w najbliższym półroczu. Mimo, że miałam miejsce zewnętrzne, sporą przestrzeń, to i tak było mi duszno (myślałam, że zasnę), było mi niewygodnie (wierciłam się cały czas)… Dobrze, że już nic poza duperelami z apteki nie kupuję, może jedynie ten pałąk nad łóżeczko z zabawkami, bo już się nie nadaję, a syndrom wicia gniazda uleciał na rzecz matki sapiącej, zmęczonej, oczekującej zakończenia tej nierównej walki. Nic mnie już z zakupów nie interesuje. Porodu się nie boję, nie ma co wymyślać, bo każdy jest inny, mam tylko nadzieję, że będzie krótko i sprawnie i nie będą mnie trzymać w szpitalu z jakiegoś powodu typu żółtaczka.
Co do szczepionek – jeśli ktoś szczepi, to podpowiem po analizie tematu, że warto kupić do szpitala swoją szczepionkę przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (przynajmniej Engerix, ale z Niemiec można lepszej generacji załatwić jakby co)/
Tirli szkoda, że nikt nie może z małą jechać do szpitala za Ciebie, bo takie miejsce to zawsze dodatkowe kłębowisko bakterii i wirusów. Powinnyśmy unikać takich zbiorowisk ludzkich.
Ewa90 no nie powinno się pobudzać piersi w ciąży, nic wyciskać, więc laktator trochę za wcześnie
Kasik z tego co od wieków pokolenia bab sobie przekazuje- rąk do góry nie podnosimy na końcówce, okien nie myjemy, firanek nie wieszamy, chyba, że właśnie chcemy urodzić. I nie chodzi o wysiłek tylko ręce w górze i przyczepy mięśni, wiązadła – wiązadła mamy poluźnione i może pójść akcja porodowa jak nam się tam coś więcej „poluzuje”.
Ania_Beata „gosposie” temat rzeka. Najlepiej robi się samemu, ale wtedy trzeba mieć na to czas i zdrowie… osobiście uważam, że w naszym stanie, to albo ktoś okna za nas umyje, albo nie umrą brudne na Wielkanoc, bez przesady. U mnie są myte sukcesywnie cały rok i nie ma zrywów z okazji świąt.
Niesia jak jedna plamka, to uważam, że nie panikować. Może do swojego lekarza zadzwoń najlepiej.