reklama

Majowe Mamy 2016

reklama
Niesia_88 ja bym sprawdziła na IP

Waiting4beans to jak u mnie wszystkie rzeczy wyniesione do jednego pokoju.

Siasia_s ja i tak rozkładam siły, ale teraz to mam zaległości w praniu i prasowaniu a gdzie tu wyprawka. Teraz zostało na skręcenie mebli w pokoju chłopaków. To mi zostanie rozplanowanie rzeczy w tych meblach i poszukanie komody dla młodszego, kupno kołyski, materiałów i mogę szyć (tu mi mama pomoże). Zostanie nam przedpokój do zrobienia, ale tu już roboty dla mnie nie będzie na szczęście, ewentualnie podjechać po coś do sklepu.
 
Tirli powodzenia :)

Podobno nie wolno trzymać rąk w górze, ani stawać na krześle czy drabinie, bo mamy zmieniony środek ciężkości i bardzo łatwo o upadek, wiec ja mycie zostawiam K, a firanki naciagne sama, ale najpierw poczekam aż mi ściągnie rurę :D (nie lubię żabek)
Noc... średnio ciekawa. Córka po 3ciej zaczęła kaszlec (2 dni w przedszkolu...) i średnio dało się spać. Nie chciala nawet do nas przyjść tylko mąż do niej poszedł i tym sposobem miałam całe lozko dla siebie. Kurcze dopiero co wrocilysmy z Pl I wzystko było ok, a tu po paru dniach juz cały nos zawalony, kaszel i kichanie. Ręce opadają...
 
Cześć Dziewczyny

Śnieg popadał i stopniał- widziałam o 4.30 śnieg, bo spałam dziś pół nocy, a to już coś, po poprzedniej całej nieprzespanej. Była u mnie wczoraj moja koleżanka fizjoterapeutka i „porolowała” mi skórę, ponaciskała młoteczkiem, część widać puściło bólu, a część jeszcze nie. Bez bólu śpię na lewym boku, a na prawym się nie dało, no ale cały czas na lewym tez nie idzie. Najlepiej mi w konfiguracji typu skłon turecki/na żabę- dziwnie wyglądam w łóżku, ale trudno. Jakieś przyczepy trzymające mięśnie brzucha mam obolałe, więc boli też przy wciąganiu powietrza. Mówi, że przejdzie, że niestety brzuchol ciągnie swoje.

Wczoraj odbyłam ostatnią wizytę w teatrze w najbliższym półroczu. Mimo, że miałam miejsce zewnętrzne, sporą przestrzeń, to i tak było mi duszno (myślałam, że zasnę), było mi niewygodnie (wierciłam się cały czas)… Dobrze, że już nic poza duperelami z apteki nie kupuję, może jedynie ten pałąk nad łóżeczko z zabawkami, bo już się nie nadaję, a syndrom wicia gniazda uleciał na rzecz matki sapiącej, zmęczonej, oczekującej zakończenia tej nierównej walki. Nic mnie już z zakupów nie interesuje. Porodu się nie boję, nie ma co wymyślać, bo każdy jest inny, mam tylko nadzieję, że będzie krótko i sprawnie i nie będą mnie trzymać w szpitalu z jakiegoś powodu typu żółtaczka.

Co do szczepionek – jeśli ktoś szczepi, to podpowiem po analizie tematu, że warto kupić do szpitala swoją szczepionkę przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (przynajmniej Engerix, ale z Niemiec można lepszej generacji załatwić jakby co)/



Tirli szkoda, że nikt nie może z małą jechać do szpitala za Ciebie, bo takie miejsce to zawsze dodatkowe kłębowisko bakterii i wirusów. Powinnyśmy unikać takich zbiorowisk ludzkich.

Ewa90 no nie powinno się pobudzać piersi w ciąży, nic wyciskać, więc laktator trochę za wcześnie

Kasik z tego co od wieków pokolenia bab sobie przekazuje- rąk do góry nie podnosimy na końcówce, okien nie myjemy, firanek nie wieszamy, chyba, że właśnie chcemy urodzić. I nie chodzi o wysiłek tylko ręce w górze i przyczepy mięśni, wiązadła – wiązadła mamy poluźnione i może pójść akcja porodowa jak nam się tam coś więcej „poluzuje”.

Ania_Beata „gosposie” temat rzeka. Najlepiej robi się samemu, ale wtedy trzeba mieć na to czas i zdrowie… osobiście uważam, że w naszym stanie, to albo ktoś okna za nas umyje, albo nie umrą brudne na Wielkanoc, bez przesady. U mnie są myte sukcesywnie cały rok i nie ma zrywów z okazji świąt.

Niesia jak jedna plamka, to uważam, że nie panikować. Może do swojego lekarza zadzwoń najlepiej.
 
U nas pada :( nos mnie swędzi i do tego nie chce mi się nawet obiadu robić :/ leniwy dzień dziś mam :/ córka patrzy na bajki mam chwile spokoju :P
Od poniedziałku córka wraca do przedszkola aż się boje co to będzie znów taka długa odległość ale myślę że będzie dobrze :) mogła iść juz teraz od poniedziałku ale nie chciałam jej dawać bo wiem ze znów by coś mi zaś przyniosła teraz panuje tyle gryp ze szkoda gadać a w przedszkolu co druga matka przynosi dziecko z kaszle katarem i jak tu dziecko ma się nie zarazić.... Dziewczyny które będą mieć drugie lub kolejne dziecko z kim je zostawiacie jak zaczniecie rodzic? Jak będzie trzeba jechać juz do szpitala? Ja nad tym myślałam i chyba jak mnie złapie to będziemy dzwonić do teściowej by przyszła do córki bo mąż musi mnie tam zawieźć i chciałabym żeby był przy mnie w tym czasie
 
reklama
Plucik Kuba to będzie u babci. Wszystko zależy kiedy się zacznie. Jak w nocy to babcia będzie musiała przyjechać, jak w dzień to babcia weźmie go do siebie. No i jak wrócę do domu to kilka dni zostanie w domu a potem znowu do przedszkola. I tak całe wakacje będzie ze mną w domu. Też będę musiała się jakoś zorganizować, ale w razie co moja mówi, że będzie przyjeżdżała po Kubę zawieźć go do przedszkola, z drugiej strony rano fajnie by było mieć spacerek jakby była pogoda. To jeszcze do ogarnięcia potem :)

Poleżałam to od razu lepiej. Teraz piję kawę i trochę sił odzyskałam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry