reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majowe Mamy 2016

Dzień dobry, ja bym chciała już drugi trymestr, koniec mdlosci i więcej energii. Nie pamiętam żebym tak miała w pierwszej ciąży. Może dlatego że wtedy mogłam leżeć, a nie latać za małym diablem tasmanskim.
Jak samopoczucie dzisiaj?
Ja tak czekałam na ten drugi trymestr, 15 tydzień trwa w najlepsze a ja dalej nie mam tych zapowiadanych atrakcji: energii mam niewiele więcej, mdłości jak były tak są, gula w gardle wisi (dziś znów będzie tulenie toalety), libido wcale nie podskoczyło i moje beznadziejne samopoczucie (szczególnie wieczorem) wraz z lękiem męża, że coś zrobi maleństwu powoduje posuchę :(

Ja już nie czekam na żaden moment ciąży, jak chcę po prostu już maj, dobra, koniec kwietnia.
 
reklama
Ja juz nie mogę się doczekać swiat Bożego Narodzenia to taki magiczny okres a w brzuchu będzie fikać maluch mąż juz jak przyłoży rękę będzie to czuł a tydzien przed świętami będę miała usg połówkowe wiec może plec poznam
 
Ja też dziewczyn zaczęłam 15 tydzień i dalej mnie te wszystkie nudności , wymioty, gule w gardle trzymają....Ileż można czekać ,żeby to przeszło. Ja już mam dosłownie dość. Raz jest trochę lepiej a raz żyć nie mogę. Ani zbytnio ochoty na jedzenie nie mam a gdy zjem coś słodkiego to dzieje się ze mną tragedia dosłownie umieram. A przed ciążą ja żyć bez słodyczy nie mogłam. Każdy dzień dla mnie to walka o przetrwanie. I do tego wyczulenie na zapachy...
 
Bineczka to u mnie z smakami na odwrót:D przed ciążą nie wyobrażałam sobie tygodnia bez kapuchy kiszonej, czy ogóreczków kiszonych mamy:p i ta woda z beczki.... Jezu! A teraz? Słoik w lodowce stoi, a za mną łażą paczki, czekoladki... :D uroki ciąży:)
A co do świat Bożego narodzenia to my w tym roku pierwszy raz będziemy musieli zostać w Niemczech sami, zawsze zjeżdżaliśmy do rodziców, ale 28 grudnia mam połówkowe, Mój A. w wigilie ma dniówkę, wiec nie opłaca sie pędzić na weekend tyle kilometrów...:/
 
Widzę, że pojawiły się rozmowy o płci dziecka :)

Ja chciałabym chłopca. Tak jak już wcześniej wspominałam mój TŻ ma córeczkę z poprzedniego związku, więc dziewczynkowe tematy są mi już znane, mam w mieszkaniu full różu I księżniczek I dla równowagi chciałabym chłopca I w sumie mam silne przeczucie, że właśnie tak będzie :)
Niemniej dziewczynkę również pokocham całym sercem :)

Moje samopoczucie od wczoraj jest nadal fatalne. Głowa dalej boli, mdli I znów mam jadłowstręt. Ah, szkoda gadać....
 
Dzień doberek.

Mnie za to męczy choróbsko. A na wymioty zbiera mnie od kaszlu. Mam zawalone zatoki, katar straszny, ból gardła, kaszel i jeszcze brak głosu. Wizytę mam u lekarza na 14.30.
Rano odprowadziłam syna do przedszkola, wróciłam, zjadłam śniadanie i poszłam spać, wstałam przed chwilą, bo mi już znowu w brzuchu burczało. Jeszcze wszystko mnie boli i to bardziej na chorobę a nie na ciażę. U mnie póki co wymioty i mdłości się skończyły, bo jeszcze przy tej chorobie to bym padła. Ale już przyzwyczaiłam żołądek do częstego jedzenia i jak nie zjem jak jestem głodna to potem zaczyna mnie mulić.

Co do płci to skoro mam odmienne objawy niż z synem to powinna być dziewczynka :-) Wtedy bym jadła tylko słodkie, nie miałam tak strasznych mdłości, wymioty z 2 razy. A teraz czasem sobie tylko pączka zjem albo batonika. Ciasto może leżeć i go nie ruszę, a z synem to zjadłam talerz ciasta i nie było mi słodko. No, ale mogę się mylić. Chociaż chciałabym dziewczynkę, żeby właśnie budować takie relacje matki z córką. No potem z 3 facetami w domu to masakra ;-)
Kuzynka mojego P. jest teraz w ciąży i będzie miała chłopca a ma już dziewczynkę, więc liczę, że u nas będzie na odwrót. Chociaż z synka też bym się cieszyła.
 
reklama
Ja mam juz dwie córy wiec chłopak by sie przydal choc z dziewczynkami to mam juz wprawę. Moje dziewczyny chca siostrę ( mlodsza zaczela chodzić do przedszkola i chłopcy psocą wiec pewnie dlatego nie chce brata w domu) ja jakos nie mam przeczucia co do płci,mi to obojętne ale ciekawosc mnie zżera
U mnie samopoczucie bez zmian czyli super tylko troche kręgosłup na dole pobolewa ale to norma bo kręgosłup sie inaczej wygina aby sie przygotować do dźwigania dzidzi.
Dziewczyny trzymajcie sie większości z was lada dzień mdlosci powinny przejść
 
Do góry