Lalamido - ach widzę, że w temacie szkolnym jest wszędzie podobnie. Ja mam to szczęście, że moje dziecko "zapomina" mi mówić o sprawdzianach po czym przynosi 5 lub 6. O przepraszam ostatnio było 5- z mnożenia właśnie. Ciekawe jak długo poleci na własnej inteligencji.... kiedyś trzeba nauczyć się uczyć - od tego jest właśnie podstawówka!
Lefkowa - ale masz fajny brzuch, żadnej fałdy bocznej ani zadupnikowej - he he
martussa- talia jak się patrzy! kurde konował z tego nadżerkowego - ja tez myślę, że moja szyjka została uszkodzona podczas czyszczenia w 2004.
No ja też nie narzekam na moje niecałe 20 km, tylko patrząc, że to Zakopianką to może być i 1,5 godziny jazdy, ale majówka minęła to powinno być luźniej.
Ja po porannej pobudce i wyprawieniu gawiedzi poszłam spać na ponad 2 godziny!!
Pięknie mi. Teraz juz ciasteczka wyjęte z pieca - ale tak mi jakoś mało wyszło, że chyba nie doczekają powrotu dzieci ze szkoły - he he he O nie już 12 to zaraz będą w domu - a ja w piżamce i pościeli.....
... i dla odmiany zaczęło.... lać
p.s. ja nie kupuje kombinezonu bo przecież kocykami sie nakryje, podłoży pod ciałko w wózku i gitarka - to nie bedzie 5 stopni już w porach spaceru tylko z 10-15 minimum. A zaraz upały!! Muszą być i kropka!