Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
I mile ciepelko [emoji23]Dorzynamy suszarkę.
Sprawdza się zacnie, jeno zawsze daję jej czas na głębszą stymulację ośrodków dziewczęcego spania.
Gorzej, że skutecznie działa i na moje ośrodki. [emoji16]
Fakt, że picie nie wpłynie na jakość mleka, bo organizm ściągnie wodę do pokarmu choćby i z mózgu, ale wpłynie na jakość mamy, bo odwodniona mama z bólem głowy dziecku za długo nie posłużyMartussa- na stronie poradni laktacyjnej mam napisane " obalamy mity" a tam jedno Pierwszych:
NIEPRAWDĄ JEST, ŻE:
picie dużych ilości płynów ma wpływ na ilość mleka produkowanego przez matkę
Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
Leon miał to samo. Trudność z robieniem kupy i nawet pierdziuch był dla niego wysiłkiem. Pomogły nam kropelki Bobotic forte, odbijam go nawet dwa - trzy razy podczas karmienia i leżenie na brzuchu.Bry!
Powodzenia na szczepieniu! Minimum bolu, maximum odporności!
Dominik, choć z tego samego dnia co Ala to szczepienia ma odroczone do odwołania
Stwierdzam, że nasze brzuszkowe problemy to jednak nie kolki. Z kilkugodzinnych wieczornych histerii zrobiły nam się calodzienno-nocne marudzenia z płaczem, z chwilami ulgi i zacieszu po zrobieniu kupy.
Z internetowych diagnostyk wychodzi mi dyschezja. Ale w sumie wszystko jedno jak to nazwą. Skutek ten sam - nie ma na to lekarstwa, przejdzie samo po 3 miesiącu
Nad ranem uskutecznialismy masaże - nie pomogły. Suszarkę - nie pomogła. I termoforek zrobiony z worka na żywność z ikei + ciepła woda. Efekt - dziecko śpi już pół godziny i uśmiecha się przez sen. Tylko kupy nie ma a to znaczy, że po przebudzeniu znów nas czeka płacz.
Jak nam do jutra się nie poprawi to prywatnie do dr Laguny uderzę.
Fakt, że picie nie wpłynie na jakość mleka, bo organizm ściągnie wodę do pokarmu choćby i z mózgu, ale wpłynie na jakość mamy, bo odwodniona mama z bólem głowy dziecku za długo nie posłuży![]()
@mamaAWR diagnoza przez InternetBry!
Powodzenia na szczepieniu! Minimum bolu, maximum odporności!
Dominik, choć z tego samego dnia co Ala to szczepienia ma odroczone do odwołania
Stwierdzam, że nasze brzuszkowe problemy to jednak nie kolki. Z kilkugodzinnych wieczornych histerii zrobiły nam się calodzienno-nocne marudzenia z płaczem, z chwilami ulgi i zacieszu po zrobieniu kupy.
Z internetowych diagnostyk wychodzi mi dyschezja. Ale w sumie wszystko jedno jak to nazwą. Skutek ten sam - nie ma na to lekarstwa, przejdzie samo po 3 miesiącu
Nad ranem uskutecznialismy masaże - nie pomogły. Suszarkę - nie pomogła. I termoforek zrobiony z worka na żywność z ikei + ciepła woda. Efekt - dziecko śpi już pół godziny i uśmiecha się przez sen. Tylko kupy nie ma a to znaczy, że po przebudzeniu znów nas czeka płacz.
Jak nam do jutra się nie poprawi to prywatnie do dr Laguny uderzę.
Fakt, że picie nie wpłynie na jakość mleka, bo organizm ściągnie wodę do pokarmu choćby i z mózgu, ale wpłynie na jakość mamy, bo odwodniona mama z bólem głowy dziecku za długo nie posłuży![]()
Zaraz wyjeżdżamy. Dziewczyny szczęśliwe ze odwiedza "stare śmieci". Jeszcze ostatnie odciąganie i w drogę. Mój książę dziś spał pięknie z przerwami co 4,2 i 3 godziny.
Cyc leczony nadal nie jest w ruchu- polała się krew jak młody dorwałjeszcze nie doleczony.
Marta- jak z kupami? Po tej jednej długiej przerwie już są częściej?
Martussa- tzn ze mleczko jest tylko laktator mu nie daje rady. Powodzenia na szczepieniu!
A oczko przeszło po kilku wytarciach solą fizjo chyba był w środku włos.
Ładne mamy pieluszki? [emoji1]
![]()
P. A. Irytujący moment jak ubrania 56 zdecydowanie za małe a 62 mega szerokie.
Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom