Mnie złapalo przeziębienie, nie moge jechać do Oskiego.. Tylko moj D jutro jedzie sam.. Do tego mam zapalenie oczu i tluszczyka w oku... Ehh.. A teściowa jeszcze łazi i glendzi o jezu to dziecko same o jezu to dziecko samo tam.. Super.. Stara góralica i mi glendzi za uszami jak bym zła matka ze jestem w domu a nie u niego.. Nie wspominając ze lekarze niepozwolili jeździć chorym rodzicom do swoich dzieci... Dobija mnie to wszystko.. Tęsknię za dzieckiem mimo ze mnie nie ma tam drugi dzien.....fakt nie chce widziec tego szpitala, do szpitala mi sie nie chce jezdzic.. Ale do dziecka zawsze tęsknię mimo ze jestem tam 6dni w tyg..zawsze jestem przy nim.. A ktos mi cos takiego zarzuca..
W dodatku moj D się zmienil.. Jest taki oschly, nigdy mi nie mowil po imieniu.. Zawsze kotku kochanie itp a od jakiegos czasu mowi mi po imieniu choć wie ze go nie lubie... O sexie nie wspomnie.. Gdy cos mowi do mnie czuje agresje w jego glosie..atakuje mnie z każdej strony.. Syn wogole mnie nie slucha.. Wczoraj mi powiedział ty babo... Jak zwrocilam mu uwage.. A on ze zostaw mnie ty babo.. Oszaleje chyba.. Staram sie jak moge.. Jestem tu ogarniam wszystko.. Papiery,urzedy,gminy, itp sprzątam Piore gotuje z starszakiem czas spędzam.. Nadal zle.. Z kazdej strony ktos wbija mi szpile..