reklama

Majowe Mamy 2022

Dziewuszki mam ważne pytanie, czy miałyście kiedyś dosłownie fioletowego guza wystającego ponad skore po wbiciu Clexane? Pierwszy raz mnie to spotkało. Guz/krwiak 3x5cm, cały fioletowy, twardy i wystający :/ Czy coś takiego wymaga wizyty pilnie, czy liczyć ze sie wchłonie :(
aha, mozesz smarowac mascia arnikowa kilka razy dziennie, i pamietaj zeby nie uciskac miejsca po zastrzyku :)
 
reklama
No ja na razie nie robię odskoczni ciężko mi ale to dopiero tydzień diety cukrzycowej ... Może za jakiś czas coś tam zjem i wtedy zmierzę oczywiście cukier i jak podniesie to więcej nie zjem tej rzeczy ... Za dwa tyg mam kontrolę . Najgorzej z tymi ketonami .. bo wczoraj już niby nie było dziś znowu śladowe ilości to ja nie wiem już od czego to
Wiesz ja ogólnie cukier mam dobry. Do diabetologa idę tylko na konsultacje bo ja krzywej nie robię.
 
Hej Dziewczyny, prawie się nie odzywam, bo przez ostatnie dwa dni leżałam jak placek, bez siły i modląc się, żeby nie zwymiotować ;) Dzisiaj jest niewiele lepiej. Jutro jadę na krzywą cukrową i przeczuwam tragedię (dziś już dwa razy miałam cukier 160), bo po takim leżeniu plackiem to moja insulinooporność ma się genialnie wręcz 😬 W poniedziałek mam wizytę, mega się stresuję i mam doła. No taki jakiś czas u mnie, ale w sumie się nie dziwię, że jestem taka negatywna jak tylko leżę i co 2h coś wrzucam do żołądka (jak tylko robię się głodna to mdłości nie do zniesienia) 🥺
 
Hej Dziewczyny, prawie się nie odzywam, bo przez ostatnie dwa dni leżałam jak placek, bez siły i modląc się, żeby nie zwymiotować ;) Dzisiaj jest niewiele lepiej. Jutro jadę na krzywą cukrową i przeczuwam tragedię (dziś już dwa razy miałam cukier 160), bo po takim leżeniu plackiem to moja insulinooporność ma się genialnie wręcz 😬 W poniedziałek mam wizytę, mega się stresuję i mam doła. No taki jakiś czas u mnie, ale w sumie się nie dziwię, że jestem taka negatywna jak tylko leżę i co 2h coś wrzucam do żołądka (jak tylko robię się głodna to mdłości nie do zniesienia) 🥺
Ciężki okres, współczuje :/ A z drugiej strony pomysl o tej panice, gdyby objawów nie było :D Super, ze wizytka już tak blisko! Odpoczywaj i łap siły ile możesz, wszystko będzie dobrze :) Btw miałam identycznie z tym głodem, lekarka kazała mi jeść kiedy muszę i nie dopuścić do uczucia głodu, u mnie wtedy zaczynały się mdłości trwające do końca dnia. Spróbuj zjeść coś już przed wyjściem z łóżka i później regularne dokładki :)
 
Dzięki za pocieszenie @outofthebox , ja nie mogę zjeść nic szybko rano, bo muszę godzinę czekać po Letroxie...ale o dziwo w większość dni, oprócz kilku ostatnich rano mam mdłości do zniesienia, zaczyna się dopiero popołudniu i trwa i trwa. Tak, jakby objawów nie było to panika by wjechała na całego coś czuję :D Tak fajnie to napisałaś, że w sumie poczułam, że mogę tak leżeć, zadbać o siebie i jakoś sobie radzić i to ok :) Rzeczywiście wszędzie piszą, że apogeum objawów to 8-9 tydzień, a ja dzisiaj 7+5, czyli końcówka ósmego :) Połączenie jest genialne, bo jestem słaba jak kot, leżę, niedobrze mi mega, do tego tak jak Ty mam rwę kulszową (pierwszy raz w życiu :D czytałam, że zaczyna się ucisk na nerw kulszowy). Spałam dzisiaj do 10 rano, jest 20:30, a ja tu podsypiam już :D Na szczeście skończył się remont w naszej firmie, wszyscy wrócili do pracy i mąż może być więcej w domu i mi gotować :) On jest super dobrej myśli, zajarany jak nie wiem.

Potrzymajcie za mnie jutro kciuki, żebym nie zwymiotowała tej glukozy:eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry