ForgetMeeNot
Fanka BB :)
Cudny widokDokładnie tak. Tez byłam w szoku. Niżej wrzucę zdjęciamoja lekarka zrobiła mi tez jakiś zrzut 3D ze widziałam główkę i zalążki kończyn
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Cudny widokDokładnie tak. Tez byłam w szoku. Niżej wrzucę zdjęciamoja lekarka zrobiła mi tez jakiś zrzut 3D ze widziałam główkę i zalążki kończyn
![]()
Jejjeju, ja kocham te zdjęcia usg.ja od synka mam wszystkie poukładane według kolejności, a pierwsze takie gdzie było widać jego cały kształt, z 13tc to mam w ramce w sypialni. Piękna pamiątka
![]()
Ja nie podpowiem. POprzednie priwadziłam prywatnie, ale na logikę chyba tak, skoro jeden o drum nic nie wie.Dziewczyny, jestem w tym totalnie zielona. Jak to jest gdy prowadzę ciążę prywatnie i na NFZ - jeden i drugi lekarz zakłada kartę i prowadzi zupełnie niezależnie swoją dokumentację?
TakDziewczyny, jestem w tym totalnie zielona. Jak to jest gdy prowadzę ciążę prywatnie i na NFZ - jeden i drugi lekarz zakłada kartę i prowadzi zupełnie niezależnie swoją dokumentację?
Oki, to będę trzymać w tajemnicy jednego przed drugimJa nie podpowiem. POprzednie priwadziłam prywatnie, ale na logikę chyba tak, skoro jeden o drum nic nie wie.
Ja się właśnie zastanawiam jak z tą cytologią, ale przypomniałam sobie jak koleżanka w ciąży robiła w poradni ginekologicznej (tam gdzie będę chodziła na NFZ) cytologię i wyszły jej jakieś cuda. Lekarz do którego chodziła prywatnie wysłał ją na oddział - do innego szpitala, powtórzyli badanie i wszystko okej. Potem się okazało że faktycznie lekarzowi czy położnej która pobierała cytologię spadł ten patyczek na podłogę a ona go podniosła i włożyła do probówkiOki, to będę trzymać w tajemnicy jednego przed drugim![]()
Czyli wtedy koleżanka powiedziała prywatnemu ginekologowi, że chodzi też na NFZ i tam miała cytologię? Z dawaniem do badania patyczka z ziemi to hit xd Przez to później ile stresu się pewnie najadła koleżankaJa się właśnie zastanawiam jak z tą cytologią, ale przypomniałam sobie jak koleżanka w ciąży robiła w poradni ginekologicznej (tam gdzie będę chodziła na NFZ) cytologię i wyszły jej jakieś cuda. Lekarz do którego chodziła prywatnie wysłał ją na oddział - do innego szpitala, powtórzyli badanie i wszystko okej. Potem się okazało że faktycznie lekarzowi czy położnej która pobierała cytologię spadł ten patyczek na podłogę a ona go podniosła i włożyła do probówki![]()
Mówiła , ja też jeśli mój prywatny zapyta czy chodzę na NFZ to powiem że tak. Wczoraj lekarz prywatny dał mi karteczkę z listą badań na początek, w pon mam wizytę na NFZ i mam nadzieję że dadzą mi skierowanie na te badaniaCzyli wtedy koleżanka powiedziała prywatnemu ginekologowi, że chodzi też na NFZ i tam miała cytologię? Z dawaniem do badania patyczka z ziemi to hit xd Przez to później ile stresu się pewnie najadła koleżanka![]()
Ja wychodzę z założenia, że skoro płacę już to ubezpieczenie, to niech chociaż coś z tego będzieMówiła , ja też jeśli mój prywatny zapyta czy chodzę na NFZ to powiem że tak. Wczoraj lekarz prywatny dał mi karteczkę z listą badań na początek, w pon mam wizytę na NFZ i mam nadzieję że dadzą mi skierowanie na te badaniajeśli coś się będzie rozjezdżać to dopłacę za resztę
Jak byłam w pierwszej ciąży to nawet nie myślałam żeby iść na NFz po skierowanie. Teraz już nie mam takich ambicji, wiem jakie wszystko drogie i mam świadomość że lepiej nie będzie.