reklama

Majowe mamy 2025

Dziewczyny, a jak macie z wakacjami zagranicznymi w pierwszym trymestrze? Latacie czy raczej nie?
W pierwszej ciąży nie latałam bo myślałam sobie, że jakby coś się stało to wolałabym być na izbie przyjęć w Polsce niż się martwić bariera językową. Teraz już mam więcej luzu i bym poleciała gdybym miała w planie. Na pewno wybieram się na koncert w listopadzie o ile stan mojego zdrowia się nie zmieni. 🤸‍♀️
 
reklama
W pierwszej ciąży nie latałam bo myślałam sobie, że jakby coś się stało to wolałabym być na izbie przyjęć w Polsce niż się martwić bariera językową. Teraz już mam więcej luzu i bym poleciała gdybym miała w planie. Na pewno wybieram się na koncert w listopadzie o ile stan mojego zdrowia się nie zmieni. 🤸‍♀️
Pochwal się gdzie będziesz hulać?
Boże dziś przede mną 8h w pracy na nogach ... Nie dam rady chyba. Na szczęście ostatnie bo wtorek wizyta i zapewne L4.
 
W pierwszej ciąży nie latałam bo myślałam sobie, że jakby coś się stało to wolałabym być na izbie przyjęć w Polsce niż się martwić bariera językową. Teraz już mam więcej luzu i bym poleciała gdybym miała w planie. Na pewno wybieram się na koncert w listopadzie o ile stan mojego zdrowia się nie zmieni. 🤸‍♀️
Ja na czas po prenatalnych planuję wakacje (cały miesiąc) we Włoszech. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
 
Ja na czas po prenatalnych planuję wakacje (cały miesiąc) we Włoszech. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
super! My planujemy może albo grudzień w Hiszpanii albo polecimy gdzieś poza Europę. Zawsze mówimy teraz ostatni przed ciążą wyjazd to zaszalejmy, później ostatni przed następną, ostatni taki zanim się drugie urodzi itp 😂 i tak nam same dalekie nieplanowane wyjazdy wchodzą
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry