reklama

Majowe mamy 2025

reklama
my generalnie wychodzimy z założenia że dziecko to nie jest problem w podróżowaniu i bierzemy są wszędzie i od samego początku. Pierwsze wakacje jak nie miała 3 miesięcy i to chyba były najlepsze 😂 a później już tylko inne kontynenty. Moje dziecko najlepiej śpi i je w hotelach 🤣🤣
My z córką jeździmy i latamy wszędzie też od kiedy skończyła 3 miesiące
Teraz czaimy się aby na październik/ listopad przyszłego roku polecieć do Tajlandii na miesiąc lub dwa i trochę wygrzać gnaty. Bobo będzie lecieć za darmo, a koszty życia niższe niż u nas 😉

Największy problem to zawsze urlop
 
Lecę combo. Łydki, uda, pośladki, potem przejadę ręce. Na koniec brzuch i miękka szczotką piersi.
Nie wiem ile daje szczotkowanie ale z olejowaniem mi bardzo pomaga także nie zmieniam rutyny.
Jedynie w trzecim trymestrze niewskazane jest szczotkowanie na brzuchu
właśnie ja chyba brzucha i piersi nie szczotkowałam ale już też głowy nie dam. Już chyba dużo zapomnialam
 
my generalnie wychodzimy z założenia że dziecko to nie jest problem w podróżowaniu i bierzemy są wszędzie i od samego początku. Pierwsze wakacje jak nie miała 3 miesięcy i to chyba były najlepsze 😂 a później już tylko inne kontynenty. Moje dziecko najlepiej śpi i je w hotelach 🤣🤣
Moje są od małego przyzwyczajone do samochodu. córka pierwsza 4-godzinna podróż zaliczyla w wieku 48 godzin 😆
 
My byliśmy w Turcji jak młoda miała 13 miesięcy niby fajnie,ale jednak trochę mordega 😂 Ostatnio byliśmy w galerii i stwierdziliśmy,że chyba łatwiej jednak z takim kilkumiesięcznym 😂 Chociaż ja pierwsze miesiące to nie wychodziłam za bramkę ,nawet o podwórku nie było mowy,moje dziecko darlo się non stop...tak była zagazowana. To raczej nie kolki tylko niedojrzały układ pokarmowy. Ogólnie bardzo źle wspominam ostatni rok mimo ogromnej miłości i boje się jak będzie teraz 🙈
 
reklama
My byliśmy w Turcji jak młoda miała 13 miesięcy niby fajnie,ale jednak trochę mordega 😂 Ostatnio byliśmy w galerii i stwierdziliśmy,że chyba łatwiej jednak z takim kilkumiesięcznym 😂 Chociaż ja pierwsze miesiące to nie wychodziłam za bramkę ,nawet o podwórku nie było mowy,moje dziecko darlo się non stop...tak była zagazowana. To raczej nie kolki tylko niedojrzały układ pokarmowy. Ogólnie bardzo źle wspominam ostatni rok mimo ogromnej miłości i boje się jak będzie teraz 🙈
My byliśmy w Grecji jak córka miala 10 mcy, ale byliśmy z moja szwagierka i jej mężem grekiem i teściem. Nie byliśmy sami, więc było lżej. No i miałam ten komfort, że w razie co (jakiś szpital, czy lekarz) mam człowieka mówiącego w języku tego kraju.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry