• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

reklama
Ja witam się już popołudniowo :-)
U nas rano świciło słonko a teraz jest ponuro. pewnie zaraz pójdę się zdrzemnąć. Ostatnio wstaję wcześnie jak na mnie bo o 8 lub koło 9 za to drzemię ciągle popołudniu.
Czy Wy macie taki dziwny ból jak się przeciągacie?? ja właśnie wczoraj jak kładłam się spać to tak się jakoś wyciągnęłam i niesamowicie mnie z prawej strony zabolało. Tak jakbym się rozrywała:szok: Czy to przez tą naciągniętą skórę na brzusiu ?? Jak myślicie. Mam nadzieję, że to nic wewnątrz się nie dzieje.

Wczoraj rozmawiałam z mamą o torbie do szpitala. Zaproponowała, że kupi te rzeczy co są niezbędne do szpitala. Zrobi też pranie ciuszków i prasowanie. Ona jest po prostu kochana:-) Ja mogłabym dopiero się wziąć za to na początku maja i bałam się, żę mogę nie zdąrzyć. Wózek, łóżeczko kupię na początku maja. Jak ja nie zdążę to Mój mężulek będzie miał całe 3 dni jak ja będę w szpitalu na ich kupienie. Mam jednak nadzieję, że Zuza tak szybko się na świat nie będzie szykowała i zdążę sama zrobić te zakupy.

Mój mąż przyjeżdża dopiero w sobotę. Tęskni mi się niesamowicie. :-( Czasami żałuję, że ma taki zawód. Mam nadzieję, że tylko finansowo będą nam to wynagradzać. Może jak Zuzia przyjdzie naświat to będzie łatwiej mi znieść jego nieobecność.

Spadam na drzemkę. szybciej mi dzień zleci.
 
ja wlasnie sie obudzilam i wstawilam obiad, ogladalam film i nagle fik, godzinka odplynela. ale jak mi teraz dobrze :) jak zjem wyskocze kupic kolezance prezent urodzinowy, potem mam na 18.00 godzinke zajec a wieczorem USG!! tak sie ciesze, juz licze godziny do tego jak go zobacze. wczesniej tak chyba nie czekalam na wizyty jak dzis. a co do obiadu to robie piersi z indyka w krakersach! tez sie samo robi.
moczycie piersi (nasolone) w maslance kilka godzin, potem obtaczacie w pokruszonych krakersach i do pieca 220 stopni na 30minut. koniec. do tego ja dzis fasolke i ryz.
 
U mnie była własnie szwagierka i zostawiła furę pięknych ubranek dla dziewczynki i nie tylko, pozbierała od znajomych i rodziny i troszkę dała od siebie. Do tego dostałam od niej przewijaczek na komodę :tak:
Miło miło, mąż się złapie za głowę jak zobaczy tą stertę ciuszków. ;-)
E tam wolę mieć więcej niz mniej wiadomo, a te welurkowe kompleciki sa takie słodkie, dresiki, czapeczki, sukieneczki nie moge się napatrzeć. I teraz to mam dylemat, co wziąść do szpitala hihihi.
Czyli znowu mam zajęcie na cały dzień, pranie i prasowanie, ale to jutro bo ma być bardzo ciepło podobno.:-)

Też wychodze z założenia, że lepiej miec więcej niż za mało, przynajmniej prać nie będę musiała codziennie, no i będę mogła stroić naszą Niunię kilka nawet razy dziennie :-D:-D:-D, a co do przerażenia męża na widok sterty ciuszków, u mnie było to samo...pierwszym razem jak wróciłyśmy z Mamcią z zakupów i przyszła Babcia obkupiła wnuczkę, za drugim i trzecim razem to jak przywiozłam wielką torbę ubranek od Mamci (rodzinka podrzuciła), a czwarty raz jak pojechaliśmy do siostry R, która też nakupowała i nazbierała pudełko ciuszków dla Małej :-D:-D:-D
 
a co do obiadu to robie piersi z indyka w krakersach! tez sie samo robi.
moczycie piersi (nasolone) w maslance kilka godzin, potem obtaczacie w pokruszonych krakersach i do pieca 220 stopni na 30minut. koniec. do tego ja dzis fasolke i ryz.

Mniam, brzmi pysznie...chyba się skuszę, może w przyszłym tygodniu :-)
 
Czesc MAjoweczki!

Ja po spacerku, bo piekna pogoda i po basenie.. Odczuwam, ze im blizej porodu, tym forma slabsza.. No ale jak narazie godzinke 2 razy w tygodniu plywam...

Iwonka - co do szpitala, to ja tez nie jestem na 100% zdecydowana... Mial byc szpital na czerniakowskiej, ale nie zdaza otworzyc raczej, bo remont im sie przedluza... Lekarz odradza mi stanowczo żelazna i karowa... ponoc to co sie tam teraz dzieje to horror... Dal mi do wyboru bielanski i solec... Myslalam o solcu, bo jak obejrzalam ich strone, to porodowka wyglada super, no i duzo pozytywnych opinii o nich slysze... natomiast ostatnio chyba zaczelo u nich brakowac lekarzy, wiec juz sama nie wiem. Zreszta, pewnie moj lekarz zadecyduje za mnie - jak zaczne rodzic, to dzwonie do niego i powie mi gdzie jechac...
 
UWAGA UWAGA!!
Opłata za poród rodzinny jest bezprawna. Można odmówić dokonania opłaty (jeżeli jest pobieranan po porodzie) w liście dyr. szpitala, uzasadniając, iż uważasz to za bezprawne (ustawa o ZOZ-ach zakazuje pobierania opłat od pacjentów). Natomiast gdy musisz dokonać wpłaty przed porodem, koniecznie zachowaj potwierdzenie - na tej podstawie będziemy mogły sie starać o ZWROT PIENIĘDZY Z NFZ-tu.
Piszę to bo nie wiedziałam o tym, byc może Wam sie to również przyda, ja za poród rodzinny musze zapłacić 175 zł:baffled:. A tak napiszę i będę czekać na zwrot kasy:tak:
 
reklama
hej Dziewczyny, ja własnie wróciłam od położnej i mam zalecenai coby uczynić poród łatwiejszym i bez oksy. rozwarcie juz mam na 1 palec, szyjka miękka :-) więc super!
od przyszłego tygodnia, jak dotrwam mam pić zioła szwedzkie Bittnera po 1 łyżce rano i wieczorem podobno super rozmiękczają szyjkę i melisę wieczorem no i sex oczywiście!
jak byłam u niej to przzyjechało małżeństwo i ona mówi ze coś ją tak pobolewa i żeby ją zbadała a tu poród się juz zaczął :szok: zanim wyszliśmy ze szpitala maleństwo już było na świecie! dodam ze dziewczyna piła ziółka i meliskę:-) nie wiem jakie to miało znaczenie ale ja też nie pogardzę takim porodem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry