reklama

Majóweczki 2008

reklama
madamagda no to sie wydaje moze wymysl albo glupota ale o naprawde roznie bywa teraz koncowka ciazy nie mowie rodzic a niech zacznie na cos w nocy bolec pfupfu ja bym nie chciala karetki :angry:

sylwia no to odpoczywaj widze ze juz majoweczki coraz bardziej "zbiera"

Iwonka Ola dobrze ze u mnie w szpitalu sa jednosobowe i dwu ale o szpitalu chyba pisalam juz wam ze znieczulenie tez jest za darmo
 
No dziołchy nie wiem jk wy ale ja mimo tej przekletej pogody jestem happy!!!
Właśnie kurier wniósł mi łóżeczko i zamówiłam sobie wózio (jutro powinien być)
I wogóle się naładowałam tymi zakupkami -polecam ,kobiecie tak mało potrzeba do szceścia:-):-D:-D:-D:-DPo małego nie ide -mama odbiera a ja na 16:30 do szkoły rodzenia!!!Także znów pokaże się wieczorkiem gdzie pewnie moje "chłopy"złóżą to cudne łóżeczko!!!:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):tak:
 
ja czytalam czytalam i.. zasnelam ;-)

SLWIA nie strasz nas, w trakcie czytania zastanawialam sie jak mozesz do nas pisac, bo bylam pewnq ze skonczy sie to porodem. Bogu dzieki wrocilas do domku. lez spokojnie.
ja dzis mam az 3 zajecia, zaden uczen ani grupa nic nie odwolali tym razem (beda pieniazki) :-) do poludnia sie lenilam (poza paroma wyjsciami) a zaraz zaczynam. wiec moze wpadne wieczorem.
 
Kathy hehe ja zwasze do mejego meza mowie nie zupe buraczkowa a barszcz czerwony a on swoje i za kazdym razem jak slysze ta jego zupe buraczkowa bo bardzo lubi to mi sie smiac chce :-)

No w sumie nasi mezowie teraz im blizej porodu beda musieli sobie odpuszczac np piwko wieczorkiem :tak:nic im sie wielkiego nie stanie

Ja nakleilam z mama pierogow nie mam sily normalnie zaraz ide sie legne moze jakis fillm obejrze
mój mąż sam mi oświadczył w ten weekend, że już zaprzestaje z browarkami, bo jak się zapali czerwone światło to niedHALOO:szok::-D:-D:-D:-D:-D

Ja melduje sie po powrocie ze szpitala moja malutka zrobiła nam niezlego stracha i juz w piątek chciała sie urodzic:szok:

W piątek od 3 mialam takie nieregularne skurcze brrr po badaniu u gina powiedziała ze mam lezec ale od 22-23 to juz byly tak intensywne ze szok i co kilka minut Maz mnie siła zawiozl do szpitala i tam jakby przeszlo tak tylko co jakis czas ale i tak mnie chcieli na porodowke wziasc w koncu okazalo sie ze łózek nie ma tam wiec na patologie ale po badaniu okazalo sie ze jest w miare i lezalam na powstrzymaniu czyli kroplówkach wczoraj mi odlączyli dzis wybadali na wszystkie strony i jestem nadal 2w1 z przykazem lezenia na szczescie juz w domku ale juz musze uciekac do łózeczka jeszcze wyczymac troche jak bede mogła to pózniej napisze wiecej:happy:
Sylwia trzymajcie się 2w1 koniecznie już niedługo, choć zostały u Ciebie 3 tygodnie to już nie ma zagrożenia, ale jak niunia jest w środku to niech jeszcze posiedzi:-)
No dziołchy nie wiem jk wy ale ja mimo tej przekletej pogody jestem happy!!!
Właśnie kurier wniósł mi łóżeczko i zamówiłam sobie wózio (jutro powinien być)
I wogóle się naładowałam tymi zakupkami -polecam ,kobiecie tak mało potrzeba do szceścia:-):-D:-D:-D:-DPo małego nie ide -mama odbiera a ja na 16:30 do szkoły rodzenia!!!Także znów pokaże się wieczorkiem gdzie pewnie moje "chłopy"złóżą to cudne łóżeczko!!!:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):tak:
Kathy no to suuuper ja coś wiem na temat zakupów przy takiej pogodzie, najlepsze lekarstwo, tylko że u nas ma padać do końca tygodnia, to chyba z torbami pójdę:-D:-D:-D

Ja część ciuszków poprasowałam i musiałam zrobić przerwę bo na stojąco prasowałam i plecki troszkę bolą. Niedługo przyjedzie do mnie mama i gdzie ruszamy? na ZAKUPY:tak::-):-):-):-) choć juz wszystko jest to może sobie cosik sprawię. Trzymajcie się wszystkie 2w1!!!:-):-)
 
W piątek od 3 mialam takie nieregularne skurcze brrr po badaniu u gina powiedziała ze mam lezec ale od 22-23 to juz byly tak intensywne ze szok i co kilka minut Maz mnie siła zawiozl do szpitala i tam jakby przeszlo tak tylko co jakis czas ale i tak mnie chcieli na porodowke wziasc w koncu okazalo sie ze łózek nie ma tam wiec na patologie ale po badaniu okazalo sie ze jest w miare i lezalam na powstrzymaniu czyli kroplówkach wczoraj mi odlączyli dzis wybadali na wszystkie strony i jestem nadal 2w1 z przykazem lezenia na szczescie juz w domku ale juz musze uciekac do łózeczka jeszcze wyczymac troche jak bede mogła to pózniej napisze wiecej:happy:

No to się najadłaś strachu, co? No właśnie dlatego ja nawet przy tych moim bólach nocnych się nie ruszałam do szpitala, bo jeszcze by mnie zatrzymali, a wtedy nie miałabym z Wami kontaktu :-(

Niestety WATEK ZAMKNIĘTY jest dla mnie zamkniety abo źle wchodze iw takim razie taj gapie link do niego:laugh2::tak:

Kathy, jeszcze niestety nie mamy dostepu, myslę, że do jutra musimy się wstrzymać ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry