reklama

Majóweczki 2008

reklama
Witam,

Ja już po śniadanku:) Wczoraj mój mężuś przyjechał z delegacji. Dzisiaj może też będzie na miejscu więc jestem cała w skowronkach:-) A moja dzidzia w brzusiu jak mężuś jest to się mniej rusza... hehehe, przez te delegacje chyba go nie poznaje:-D Musi częściej przyjeżdżać.

dla przerażonych porodem, polecam, łzy mi same pociekły i już się nie mogę doczekać...........
Birth As We Know It - Available Now On DVD

Mi też łzy stanęły w oczach. Zresztą mi zawsze łzy ciekną jak oglądam cokolwiek z noworodkami.

Możecie dzisiaj pisać do woli o słodyczach, bo kupiłam sobie rano ciasteczka w czekoladzie - "przezorny zawsze ubezpieczony":-D :-D:-D

Nie będę się już "męczyć" tak jak wczoraj

Ja dzisiaj już po dawce słodkości. Ostatnio nie mogę się bez nich obejść. Oj... będzie na wadze widać, będzie :zawstydzona/y:

Ja dzis ide kolo 18 do gina na wizyte kontrolna.Vanesska sie obudzila wiec lece zrobic jej sniadanko.A tylko otworzyla oczy i gada jak najeta moja gadula mala:) Dzis cala noc spala ladnie w swoim pokoju i w swoim lozeczku.Wczoraj powiesilam moskiteirke nad lozeczkiem dla malenstwa zobaczyc jak to wszystko wyglada,i wsadzilam tam takiego kwiatka z Tesco to moja corcia oczywiscaie kwiatka kazala zabrac,a wogole to powiedziala ze to jest jej lozeczko a nie dzidzi....dobrze ze z tego tapczanika Vanesski co kupilam mozna zrobic zpowrotem lozeczko ze szczebelkami bo czuje ze w ramach zadrosci bede musiala tak zrobic.....no i musze jechac po druga moskiteire do Ikea ,,,ach.

Wiesz Iwonka, Twoja córcia jest słodka. Uwielbiam na nią patrzeć. Wygląda na takiego małego ślicznego urwiska:-)
 
Witam,


Ja dzisiaj już po dawce słodkości. Ostatnio nie mogę się bez nich obejść. Oj... będzie na wadze widać, będzie :zawstydzona/y:


Wiesz Iwonka, Twoja córcia jest słodka. Uwielbiam na nią patrzeć. Wygląda na takiego małego ślicznego urwiska:-)

W nosie mam już wagę :-D:-D:-D,a co się będę stresować :-D
Potem będę się martwiła :baffled:

Na pierwszy rzut oka widać, że z Vaneski to taki mały Smyk :-)
 
Wczoraj wyprałam pierwszą turę ubranek w Dzidziusiu i powiem Wam, że ładnie pachnie.
Co prawda nie mam porównania z Lovellą ani Jelpem, ale spodziewałam się czegoś gorszego, bo pisałyście, że zapach nie jest najciekawszy.

Kupiłam płyn do prania Lovellę, więc jak będę prała sweterki to porównam.
 
Witam się Kochane dziś niestety deszczowo, ale wczoraj było jednak słoneczko, więc pozałatwiałam wszytskie sprawy mając piękną pogodę ;-)

No tak, wiedziałam, że jak jeden dzień mnie nie będzie to trochę będę miała do nadrobienia, jeszcze nie zabrałam się za czytanie, ale zaraz nadrobię (mam nadzieję) co prawda 10 stron to nie jest znów tak wiele znając Wasze (nasze) możliwości ;-)
 
O tak ,cwaniara to z niej jest....potrafi sie obrazic czy pdniesc na nas glos i pojzie do swoijego pokoju zatrzasnie drzwi i siedzi tam az jej przejdzie zlosc.hi hi zlasnica mala.ale ogolnie nie moge na nia narzekac,od narodzin jest grzeczna,udalo nam sie uniknac kolek i innych atrakcji,nie chorowala (odpukac) a dzis mialam straszny sen w nocy o niej,najczarniejszy scenariusz mi sie przysnil.......:(((( na szczescie sie przebudzilam i tak sie ucieszylam ze to tylko sen....
 
reklama
I ja sie witam Kochane Grubaski ;-) Jakiegoś dołka wylapałam. Zaraz biegnę do okulisty, mam nadzieję że badanie bedzie ok, bo nie chcialabym mieć cc :no: Po południu mam wizytę u gina i jakieś mam złe przeczucia. Chyba sama niepotrzebnie się nakręcam, ale tak bardzo nie chciałabym teraz wylądować w szpitalu. Ale od kilku dni mam jakieś dziwne skurcze a do mojego terminu zostało jeszcze sporo ponad miesiąc. Buuuu.... i do tego jeszcz leje deszcz za oknem. Ech, uciekam, bo jeszcze którąś z was zarażę swoim "optymizmem" :sorry2:Trzymajcie się kochane, jeszcze cały czas w wersji podwójnej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry