hejo
ale sie dzieje... powoli sie rozdwajamy, hehe :-) nie wierze, naprawde, ja do dzis jak widze moj suwaczek, to nie dowierzam, ze to moj!!!
a wczoraj nasza grudniowka-kwietniowka urodzila corcie.. jejjjjj, i wlaczylo mi sie odliczanie..
ale najbardziej bym chciala do 5-go chociaz wytrzymac, bo przyjezdza na majowke moja psiapsiola i chce skoczyc na ostatnie balety, hehe, wieki nie bylam, bo nie bardzo jest z kim (moje psiapsiolki wlasnie studiuja i sa rozsiane po swiecie calym, heh), moj maz nie tanczy itepe ;-) ja w sumie bardziej bede sie kiwac, ale chodzi o nastroj

imprezowo - wolnosciowy, ostatni przez dluuuuuuugi czas...
ale ogolnie to bylam u lekarza w poniedzialek, maly juz nie szaleje z waga ;-) i wazy teraz 3160, czyli niemalo, i nieduzo - niby cos na poczatek maja termin z usg, ale ja mu nie ufam

a szyjka twarda, wysoka i zamkla totalnie. i oczywiscie stan zapalny
wczoraj zrobilam juz niemalze ostatnie zakupy, zostal mi tylko do kupienia spirytus (ale to ze szpitala wezme recepte) i pampersy, bo jakos o nich zapomnialam
ale kupilam materacyk, przescieradla, tetrowki, kosmetyki, majty poporodowe, podklady i rozne takie siakie ;-)
dzisiaj caly dzien piore, prasuje itepe

chociaz jeszcze z malutkim musze na spacer wyjsc, na chwile chociaz.. :-)
a zaraz sie zabieram wlasnie za prasowanko poki on spi, bleeeee, ale obiecalam sobie, ze chociaz pierwsza partie wyprasuje, hehe
ale, ALE! ja nie wiedzialam, ze mm81 juz urodzila cudna kruszynke!!!!!!!!!!!!! OGROMNIE, OGROMNIE GRATULUJE... PRZESLICZNA MALUTKA JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!