Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Aurelka nadal w dwupacku
Kopytka to tylko na slono,wlasnie najlepiej z sosikiem i buraczki di tego a z maslem i cukrem to leniwe...

Iwonka - na szkole rodzenia powiedzieli nam, by nie uzywac patyczkow, tylko gaziki +spirytus. Ja kupilam niby te juz nasaczone, ale babka powiedziala, ze nie sa najlepsze, bo sa twardsze, ale zobaczymy, ja bede uzywac.. No a z moczeniem mowili by nie moczyc az odpadnie... wczoraj jak bylam u znajomej, to nie odpadl jeszcze jej synkowi, a juz 4 tyg. prawie po porodzie sa!

Nie wyobrażam sobie, żeby nie mieć pieniędzy... mój lekarz też inkasuje za każdą wizytę 80zł+50zł USGad poczatku ciązy biegam do niego co 2-3 tygodnie
![]()


Otóż żyję hihihi i zostałam uspokojona przez lekarki, że z dzidzią ok, a na serducho dostałam zwiększoną dawkę Isoptinu (na razie poprawy nie czuję). Nic groźnego nie powinno się dziać w czasie porodu... zastanawiam się właśnie czy zmieniać szpital czy zostać przy tym, o którym myślałam na początku (lepsze warunki podobno, poza tym mają więcej sal porodowych, może nie odeślą... sama już nie wiem). Pogadam z ginką.
Ok. miesiąc po porodzie mam powtórzyć badania i pójść do kardiolog.
Nadal jestem cała "rozlatana", mam dużo odpoczywać i tak już chyba będzie do końca. Kardiolog powiedziała, że chociaż serce mi faktycznie szaleje i pracuje o wiele za szybko, to jednak krzywa na wykresie EKG jest prawidłowa, tzn. nie ma niewydolności serca. No ale mam się oszczędzac, bo to jednak jest koszmarnie męczące.


Pobolewa mnie krzyz i brzuch jak na miesiączkę. Pewnie to znowu te zapowiadające bóle...

Aha i na pytanie o położną powiedziała mi, że lekarze oficjalnei "nic o tym nie wiedzą i nie pośredniczą"... czyli jakby szpital nie miał takiej usługi w ofercie. Bardzo to dziwne, bo MM mówiła, że w cenniku szpitala taka pozycja (indywidualna opieka połoznej) jest ujęta..... Dziwne jak dla mnie - no ale MM widziała przecież....





Chyba wolałabym trach i urodzić, a nie tak zastanawiać się ... przejdzie czy nie przejdzie 
