reklama

Majóweczki 2008

reklama
Hej kochane moje majóweczki! Dopiero teraz udało mi się zasiąść do kompa... i to nie na długo bo zaraz po Maksa jadę.

Otóż żyję hihihi i zostałam uspokojona przez lekarki, że z dzidzią ok, a na serducho dostałam zwiększoną dawkę Isoptinu (na razie poprawy nie czuję). Nic groźnego nie powinno się dziać w czasie porodu... zastanawiam się właśnie czy zmieniać szpital czy zostać przy tym, o którym myślałam na początku (lepsze warunki podobno, poza tym mają więcej sal porodowych, może nie odeślą... sama już nie wiem). Pogadam z ginką.
Ok. miesiąc po porodzie mam powtórzyć badania i pójść do kardiolog.
Nadal jestem cała "rozlatana", mam dużo odpoczywać i tak już chyba będzie do końca. Kardiolog powiedziała, że chociaż serce mi faktycznie szaleje i pracuje o wiele za szybko, to jednak krzywa na wykresie EKG jest prawidłowa, tzn. nie ma niewydolności serca. No ale mam się oszczędzac, bo to jednak jest koszmarnie męczące.

Isoptin pewnie zapobiegnie przedwczesnemu porodowi, więc pochodzę jeszcze pewnie do terminu... a szkoda ;-);-)

Buziaki dla wszystkich, mam nadzieję że Aurelia już niebawem będzie rozwdojona, a i za Kamilkę mocno trzymam kciuki, żeby się już zaczęło raz a dobrze!
 
Vanesska, a moze Ty sama jestes dosc drobna? Moja koleżanka urodziła synka o wadze 2300g, czyli o kilogram mniejszego niż mój Maks (rodziła 5 dni przede mną), a teraz chłopaki podobnej wielkości i wagi, a jej synek zupełnie zdrowiutki.
 
Witajcie Mamusie. My na nogach od 6, była wprawdzie próba jeszcze pospania ,ale niestety jakieś ciołki skuwały płytki pcv na korytarzu, bo nam klatkę remontują. Ja wszystko rozumiem,ale żeby tak od rana :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::crazy::crazy::crazy: palanty.
Marysia się rozpycha , no i czekamy na piatek. mój mąż mówi,że ma przeczucia,że Mała będzie z nami w piatek. Ja nie wiem, wolę nie nastawiac się. Pobolewa mnie krzyz i brzuch jak na miesiączkę. Pewnie to znowu te zapowiadające bóle...
Trzymam kciuki za Aurelię...
Kamilko nie płacz, będzie dobrze, postaraj sie pozytywnie myśleć, bo się zadręczysz zanim się jeszcze zacznie
 
reklama
Olu - dobrze, ze wszystko w porzadku i, ze lekarz Cie uspokoil. I nie narzekac, ze do terminu donosisz, bo lepsze to niz za wczesnie!:-D

Widze, ze od Aurelii narazie zadnych wiesci nie mamy...

A tak nawiazujac do braku miejsc na porodowce, to wlasnie zaczelam sie obawiac przez wyz demograficzny, ze bedzie to samo pozniej ze wszystkim...
Znajoma pojechala wczoraj do szpitala w warszawie z synkiem 3 tyg. bo ma problemy z oddychaniem i zw szpitala ja odeslali do dziekanowa lesnego, bo u nich miejsc nie ma... tam zatrzymali znajoma na tydzien z dzieckiem, bo okazalo sie, ze problemy z oskrzelami ma... w tym dziekanowie tez miejsc brakuje i nawet nie bede pisac o warunkach jakie tam ma...:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry