Dziewczyny no wiec ja juz po badaniu... powiedzialam lekarzowi ze predko to on sie mnie nie pozbedzie... zbadal mnie dosc skrupulatnie szyjka zamknieta a maly nisko wstawiony juz w kanal... wiec sa jakies nadzieje... z usg wyszlo ze serduszko zdrowe mimo mojej choroby lozysko bardzo dojrzale wiec teraz to moze sie zaczac juz tylko starzec... maly nie jest obwiniety pepowina... pierwszy raz widzialam jego stope:-):-):-):-) a i zapytalam co ze zwolnienie to powiedzial ze mam w piatek przyjsc do niego do szpitala to mi wypisze a w miedzy czasie zrobi znow KTG i USG a zaptalam co po piatku kiedy sie widzimy?? to powiedzial ze moze maly sie juz do wtorku urodzi?? a ja na to ze ja juz nie wierze w nic i ten tydzien mnie nie zbawi
zaczal sie smiac i mowi ze widac ze juz zdesperowana jestem



zaczal sie smiac i mowi ze widac ze juz zdesperowana jestem


;-)