reklama

Majóweczki 2008

A ja dzisiaj się naspacerowałam. Myślałam że do domu nie dojdę. Wybrałam się do parku, do którego mam 2 km. No i potem ciężko było mi wrócić. Człapałam powoli jakbym miała 5 kilo w majtach. Mam nadzieję, żę z tego spaceru wyniknie poród:-)

WITAM i ja, a właściwie MY...bo od 12 maja jest nas troje :-D...maluszek w końcu jest z nami...


Gratulacje. Napisz coś więcej:-)

Dzieki, Wiecie co dzis caly dzien sie obzeram,morda mi sie nie zamyka.Znow mam tak ze nie moge sie najesc. I jakies uplawy mam wieksze.Kuzwa mac jakbym chciala zaczac rodzic naturalnie...ech

wiesz Ty to może rzeczywiście się zaraz nam posypiesz. Czytałam o objawach porodu. Objadanie się też może być jednym z objawów. No oczywiście brak apetytu też ale może w Twoim wypadku to właśnie może objadanie się:tak::-)
No i te upławy. To musi być to. Zacznij Iwonka następną falę porodów:-)
 
reklama
Anusiasac gratuluje!!!!!!! Napisz cos wiecej :) Dopisze do listy .

Mateuszek urodził się 12 maja, 6 dni po terminie :szok:... ważył 4040 gram i mierzył 57 cm..teraz właśnie śpi po karmieniu, więc na chwilkę do Was wpadałm, bo straszliwie się za Wami stęskniłam moje drogie majóweczki... w szpitalu byłam już od piątku 9 maja, bo wtedy zaczęły się skurczyki...przyjęli nas od razu na trakt porodowy, a w sobote przerzucili na patologię, bo wszystko ustało :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: c.d.n. na odpowiednim wątku :tak::tak::tak:
Iwonk, możesz mi powiedzieć, co zrobić, żebyś wstawiła zdjęcie naszego szkraba?
 
Dotkass - dziekuje za trzymanie kciukow. Mam nadzieje, ze pomoze i tym razem wszystko bedzie ok i po ktg przyjade do domu... a ptasie mleczko tez bym zjadla!:laugh2: Bo podobnie jak Iwonce apetyt mi dopisuje... i to za bardzo!

Iwonka - a czemu w sumie to ktg masz na jutro przelozone? I w koncu do praskiego sie wybierasz? Domek dla dziewczynek super.:-) No obys zaczela rodzic naturalnie...

Ja zmykam powoli do szpitala. Do uslyszonka.
 
JESTEŚCIE KOCHANE :-D:-D:-DBARDZO BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ZA GRATULACJE...MATEUSZEK JEST NA RAZIE BARDZO GRZECZNY, CIEKAWE KIEDY POKAŻE NA CO GO STAĆ...;-);-);-)NIEDŁUGO POSTARAM SIĘ WKLEIĆ ZDJĘCIA...a teraz spróbuję nadrobić to, co napisałeście od piątku wieczór...będzie trudno, ale może dam radę, Mały śpi więc mam chwilkę...
 
No i zjadłam połowę opakowania ptasiego mleczka i nawet się nie zasłodziłam, dosłownie do wsysałam po kawałku i prawie, że bez gryzienia połykałam :tak::-D, ale Niunia zaczęła fikac porządnie, czyli potzrebowałam takiej dawki słodkości :tak::-)

Zaraz idę zjeść kolacyjkę...jak zwykle brzunio jak na @ boli, więc kąpiel i do łóżeczka film jakiś pooglądać i spaciulku :tak::-)

No to do juterka Kochane...a ciekawa jestem która przez tą noc urodzi, bardzo...już tak niewiele nas zostało w dwupaku...Madamagda się nie odzywała może na nią padło...a może Iwonka...hmmmm...teraz to każda może być tak naprawdę...prawdopodobnieństwo na którą padnie tym razem jest takie same dla każdej

Buziak
 
reklama
Aniusiasac Ogromne gratulacje!!!

Dzięki dziewczyny, za wiarę w to, że urodzę w terminie, ale już chyba mogę z pełną premedytacją napisać, że przenoszę:-(. A najgorsze są te tel. kiedy?!? Już?!?To ja chyba najbardziej na świecie chcę mieć już to za sobą, ale co zrobię, jak Dzidziuś nie chce?

A ja myślałam, że brak apetytu to symptom porodu, a to mnie pocieszyłyście, że nadmiar też. W nocy miałam napad głodu:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry