reklama

Majóweczki 2008

reklama
Vanessa - gratulacje!:-)

Jade - juz po ktg czy sie wybierasz dopiero? A nie zatrzymaja Cie przypadkiem w szpitalu jak powiesz, ze slabo czujesz ruchy dziecka?? Bo u nas tak robia czasem...

Ming - moze cos ruszy przed wtorkiem... a ile dni juz bedziesz "przeterminowana" w momencie ewentualnego wywolywania?

A ja znow po dniu na slonku, poopalalam sie, poplywalam w basenie... a kolo 21 jedziemy na ktg, bo niby juz powinnam rodzic... a plakac mi sie chce, bo zaczynam czuc, ze skonczy sie wywolywaniem porodu lub cesarka... dzidzia dalej wysoko, szyjka niegotowa, a poziom wod plodowych maleje... I zadne sposoby, ktore niby maja przyspieszyc porod nie pomagaja nic a nic...

Milego wieczorku!
 
Witajcie

Łania, Jade Ming - no to rozdwajamy się w czerwcu jednak :confused: Pocieszające jest to, że do lipca już na pewno nie bedziemy sie kulać :-D

Jutro ide do ginki - pewnie znowu usłysze ze nic sie nie dzieje :angry: Ale u mnie faktycznie nic sie nie dzieje
Jedyne co mi czasem doskwiera to ból spowodowany kopniakami mojego maleństwa. Mimo takiego zaawansowania ciązy mała rusza się dużo i często co niestety potrafi baaardzo zaboleć.
 
Vanessa gratuluję :-)

Łania miałam termin na 22 maja (z usg na 19 maja), w momencie wywołania będę 13 dni po terminie. Mam przyjść we wtorek rano na patologię ciąży i do domku wyjdę już z synkiem. Wywoływać będą dopiero od środy (mam nadzieję że w tąśrodę uda mi się urodzić, że oksy zadziała odrazu :tak:).
Ja objadam się truskawkami aż do bólu brzucha :-D.
 
Vanesska - gratulacje ogromne dla Ciebie.
agussia - no to prawda, czerwiec nas zlapal

Łania - bylam na ktg, nic się nie rusza, żadnych skurczy. musialam sklamać, bo inaczej nie zrobiliby badania. ja chcialam wiedzieć czy tętno synka jest ok i czy mam skurcze. niestety nie mam żadnych. NIC - pocieszające jest to, że Olka pisala, że nie miala żadnych skurczy w dzień przed porodem.
tutaj nie zostawiają, oni tu odsylają do domu, jeszcze Pani byla zla, że jej czas zajmuje, a kurcze mam do tego prawo:wściekła/y:
pusto strasznie, siedzialy i nic nie robily, przyszla tylko jedna babka i mówila, że jej wczoraj wody odeszly i kazali jej dziś przyjechać.
ja już skapitulowalam też, nie liczę już na nic, pewnie nie uda mi się rodzić w wodzie, bo jak wywolują to nie ma takiej opcji.:no:
ale nic oby wyszedl.
dopiero w czwartek idę do szpitala, gdzie sprawdzą szyjkę i rozwarcie.
trzeba czekać grzecznie jak nic nie dziala.

Łaniu napisz jak po ktg
 
Witajcie kochane!
Znalazłam dosłownie momencik i wpadam żeby wam pokazać moją niunię
ssa43128qw0.jpg

ssa43137ig9.jpg

Jak przewidywałam pojawił się problem przegrody i potrzebna była szybka interwencja, mama zemdlała, a mój przypadek jest znany już w szpitalu przez większość lekarzy
confused.gif
ale opiszę więcej jutro może bo dzisiaj walcze z nawałem, wróciliśmy dzisiaj do domku dopiero dlatego muszę się troszę zorganizować. Dziękuję za kciuki.
 
Vanesska - gratulacje ogromne dla Ciebie.
agussia - no to prawda, czerwiec nas zlapal

Łania - bylam na ktg, nic się nie rusza, żadnych skurczy. musialam sklamać, bo inaczej nie zrobiliby badania. ja chcialam wiedzieć czy tętno synka jest ok i czy mam skurcze. niestety nie mam żadnych. NIC - pocieszające jest to, że Olka pisala, że nie miala żadnych skurczy w dzień przed porodem.
tutaj nie zostawiają, oni tu odsylają do domu, jeszcze Pani byla zla, że jej czas zajmuje, a kurcze mam do tego prawo:wściekła/y:
pusto strasznie, siedzialy i nic nie robily, przyszla tylko jedna babka i mówila, że jej wczoraj wody odeszly i kazali jej dziś przyjechać.
ja już skapitulowalam też, nie liczę już na nic, pewnie nie uda mi się rodzić w wodzie, bo jak wywolują to nie ma takiej opcji.:no:
ale nic oby wyszedl.
dopiero w czwartek idę do szpitala, gdzie sprawdzą szyjkę i rozwarcie.
trzeba czekać grzecznie jak nic nie dziala.

Łaniu napisz jak po ktg

Hej Dziewczyny to zostało nas 5 nierozpakowanych... Dobrze liczę? A ja nawet nie miałam dziś szansy na ktg. jestem zła. Naprawdę trzeba symulować że nie czuję ruchów i tp a przecież to obowiązek zrobić ktg juz po terminie. Ja idę w czwartek do szpitala co prawda tydzień po terminie ale w sumie oprócz skurczy to jestem przygotowana do porodu, więc może szybko pójdzie. Iwonka tak się bala drugiego OCT a to ja chyba będę tą która musi to przeżyć drugi raz. Pozdrawiam i dobrej nocy życzę tzn porodowej;-):tak::-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry