• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

Cześć majóweczki!
Jak tam samopoczucia mamuś? Ja się czuję nadal bardzo słaba, nie chce mi się dosłownie nic, nie wiem czy nie mam jakiejś depresji.
Waga leci mi na łeb na szyję, codziennie gubię 1 kg i jak tak dalej pójdzie to nie zostanie ze mnie nic.
Kurcze akurat chciałam popisać dłużej, a mała się budzi po 3,5 godzinnym śnie więc lecę.;-)
 
reklama
Iwonka, jadłam spagetti dwa razy. Za pierwszym razem w sosie była cebula i mała miała problemy większe niż zazwyczaj, a za drugim razem bez cebuli i było dużo lepiej.
Znowu wróciłyśmy do piersi :-) Bobas chyba się stęsknił, bo taka była zadowolona, że nie musi już ssać tego gumowego smoka :tak: Każde karmienie butlą kończyło się awanturą, a teraz aniołek śpi grzecznie :-) W ogóle strasznie się cieszę, że mogę karmić piersią, bo te dwa dni na butli mnie wykończyły - cały czas kręciłam się wokół tego - mycie butelki i smoczka, sparzanie, odciąganie pokarmu i tak naokrągło, ledwo skończyłam, już od nowa to samo. I wstawanie w nocy do kuchni, a z cycem jednak dużo wygodniej i szybciej :-p Poza tym już mi się robiły jakieś zastoje pokarmu, bo laktator jednak nie wyciągnie wszystkiego jak dziecko.
 
Kurcze cos mi szwankuje ,i wczesniej pisalam i pytalam sie was spagetti potem pokazalo mi ze nie ma tej wiadomosci i daletgo znow napisalam a teraz pokazalo ze jednak byl moj post .Dziwne

Dzieki Migotka bo tak wlasnie sie boje zeby wysypka nie wyskoczyla od pomidorow.
 
madamagda - trzymaj się i staraj odpoczywać na ile to możliwe. a pomaga Tobie ktoś teraz?

ja wypilam ten cholerny olej i nic, nawet mnie nie przeczyścilo, tylko na początku dziwnie się czulam, ja chyba jestem jakaś inna i nic już na mnie nie dziala. może za malo wzielam, wypilam 50ml. no nic byle do wtorku.

iwonka - ile Ty wypilaś?
 
Czesc Dziewczyny!

My dopiero dzis w domku, znaczy ja bylam wczoraj, ale z dzidzia dzis dopiero, bo mielismy problemy i Maje zostawilismy na noc w Centrum Zdrowia Dziecka.. miala corcia zostac do niedzieli, ale na szczescie juz dzis jestesmy w domku... ale to juz inna historia..
A urodzilam dosc szybko, skurcze od 5tej, w szpitalu przed 15ta, a Maja przyszla na swiat silami natury o 17.25... Porod opisze inym razem - i piekny i ciezki jak dla mnie, jestem pozszywana, bo dzidzia miala raczke przy glowce i mnie porozrywala. Ale teraz najwazniejsze jest to, ze jestesmy w domu...
Nadrobie Was do wieczorka pewnie i juz bede na biezaco...
Teraz musze mala obudzic na karmienie. A to zdjecie naszej pociechy.:-)
m.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry