M
madamagda
Gość
Cześć majóweczki!
Jak tam samopoczucia mamuś? Ja się czuję nadal bardzo słaba, nie chce mi się dosłownie nic, nie wiem czy nie mam jakiejś depresji.
Waga leci mi na łeb na szyję, codziennie gubię 1 kg i jak tak dalej pójdzie to nie zostanie ze mnie nic.
Kurcze akurat chciałam popisać dłużej, a mała się budzi po 3,5 godzinnym śnie więc lecę.;-)
Jak tam samopoczucia mamuś? Ja się czuję nadal bardzo słaba, nie chce mi się dosłownie nic, nie wiem czy nie mam jakiejś depresji.
Waga leci mi na łeb na szyję, codziennie gubię 1 kg i jak tak dalej pójdzie to nie zostanie ze mnie nic.
Kurcze akurat chciałam popisać dłużej, a mała się budzi po 3,5 godzinnym śnie więc lecę.;-)
Każde karmienie butlą kończyło się awanturą, a teraz aniołek śpi grzecznie :-) W ogóle strasznie się cieszę, że mogę karmić piersią, bo te dwa dni na butli mnie wykończyły - cały czas kręciłam się wokół tego - mycie butelki i smoczka, sparzanie, odciąganie pokarmu i tak naokrągło, ledwo skończyłam, już od nowa to samo. I wstawanie w nocy do kuchni, a z cycem jednak dużo wygodniej i szybciej
Poza tym już mi się robiły jakieś zastoje pokarmu, bo laktator jednak nie wyciągnie wszystkiego jak dziecko.