iwonka2006
Szczesliwa mamusia!
Hej.Ja dzis cala obolala po wczorajszym "praniu" dywanu.he. Bylam tez w Tesco na zakupach,sa juz pierwsze przeceny na ciuszki dzieciowe a i kupilam sobie buty na zime w DeichmanieNie moge teraz wiecej pisac bo mam robote i Klaudia dopiero teraz poszla pierwszy raz sapc na drzemke ale chcialam napisac tylko w skrocie ze co do czystosci mojego dywanu to Kathy ja pisalam ze go trzepelam potem w snieg rzucilam i znow trzepalam a potem znow wrzucilam na trzepak (hustawkeogrodowa) i go sniegiem i szczota ryzowa wyczesywalam,zadnych detergentow nie uzywalam,a musialam go po to Dotkass przeczyscic poniewaz bylo na nim tyle piachu ze szok,i wlosow moich po wczepianych,odkurzacz tego juz nie wciagal tak dokladnie(mimo ze dywan ma dopiero ponad rok a moze dwa lata) a latem gdy Vanesska nie raz biegala na bosaka z podworka do domu to wygladal jak wygladal i nalezalo mu sie przetrzepac tylek ;-) ze sterylnioscia to absolutnie nie ma to nic wspolnego :-) Klaudia bierze do buzi wszystko nawet stare zabawki Vanesski ktore nie raz sie tarzaly nawet na podworku a ich nawet nie mylam.Tez nie jestem zwolenniczka sterylnosci.
No to do pozniej,postaram sie cos skrobac jak naszykuje malzonkowi obiad bo wrocil z pracy.
No to do pozniej,postaram sie cos skrobac jak naszykuje malzonkowi obiad bo wrocil z pracy.
Ostatnia edycja:

wiecie ja nigdy nie dawalam jablka do zupki.zawsze marchew,ziemniak i pietruszka no i miesko:-)musze sprobowac



w końcu zawsze jakiś grosz i to kolejne 1000 zł akurat na święta jak najbardziej.

nie wiem czemu ale im bardziej zmeczony tym wiecej moze wytrzymac,nie da sie uspic