Ja tez w poprzedniej ciazy usg mialam robione co miesiac i moze nie traktowalam tego jak wyprawe do kina ale na kazda wizyte czekalam jak na drozdzach zeby zajrzec co sie u Julci dzialo. I wszystko bylo dobrze, Julcia urodzila sie zdrowa. W tej ciazy tez bede miala usg co miesiac -to jest standard w klinice gin do ktorej chodze(prywatnej ). W irlandii czy innych "cywilizowanych";-)krajach jest inny system jesli chodzi o bezplatna opieke medyczna- Tam wszyscy z tego kozystaja bo jest lepszy dostep do specjalistow.. U nas kobieta zeby zrobic USG musi zaplacic i w wiekszosci przypadkow zeby pojsc do dobrego gina tez musi zapchac sianko a tam przewaznie usg jest juz w cenie.Gdyby Carolline powiedzmy nalezala do prywatnej kliniki ktora tam jest poza jej i wiekszosci osob zasiegiem finansowym to mialaby tez robione USG na kazdej wizycie . Ale chodzi panstwowo do lekarza tak jak u nas i nie ma tego USG robionego. Nie wiem czy m,nie zrozumialyscie. Nie da sie porownac naszych "panstwowych" standardów do ich ale tak moim zdaniem mozna to wytlumaczyc.