reklama

Majóweczki 2008

U nas opieka nad Adasie m to roznie. my razem mamy sobote i niedziele wolne. malz caly tydzien chodzi na rano wiec nie wstaje w nocy zreszta nawet nie musimy bo Adas noce przesypia..ale jak przychodzi weekend ja spie a malz sie opiekuje Adasiem robi wszystko przy nim ubierze przebierze da sniadanie itp...A wieczorami kapiemy Adasia na zmiane... wiec raczej mi pomaga nie moge powiedziec choc bywaja spiecia w zaleznosci ile kto ma energi w sobie naladowanej:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:
 
reklama
To u nas ja robię przy Idze praktycznie wszystko, bo mąż wraca z pracy przed 20-tą. Czasem poproszę go, żeby małą wykąpał. Wstaje też nieraz w nocy żeby dać smoczek. Czasem przewinie, jak jesteśmy w domu razem. Ale jak ja gdzieś wychodzę, czy do szkoły, czy na chwilę do pracy, to potrafi się zająć na pełny etat dzieckiem.

U nas szaroburo też się zrobiło :dry: A moja maruda nie potrafi zająć się żadnymi zabawkami, cokolwiek bym jej nie kupiła. Wisi na mnie cały czas i buczy, bo chce na ręce :baffled: Scen na szczęście na polu nie robi, a jak nieraz się zdarzą jakieś drobne scenki, to ja i tak robię swoje.
 
Mikołaj też ma etap wiszenia na mamusi gdy tylko się da. Nazywamy go "przywrą" bo jak już się do mnie dorwie, to przytula się tak mocno, że naprawdę trzeba by użyć dużo siły, żeby go oderwać. W ciągu dnia gdy chcę popracować, muszę się kamuflować, żeby mnie nie widział i nie słyszał. Miki kocha tatusia, a owszem, ale nawet jak jest u taty na rękach i zobaczy mnie, to od razu biegusiem do mamy. Jest to dla mnie dość uciążliwe (w sumie sporo go noszę, przytulam, bo przez dużą część dnia ja pracuję, więc później chcę, żeby się mną nacieszył), bo nawet gdy próbuję sięz nim jakoś pobawić, zająć go, to on i tak woli się do mnie przykleić.
Czasem ręce już opadają i mam wszystkiego dość (nie zapominajmy, że Maksio też uznaje za stosowane okazać swoją zazdrość, "zaznaczyć swój teren" i też chce na rączki/kolanka)... mój mąż się śmieje "znów cię dzieci opadły". To minie oczywiście, ale u Maksia ten etap trwał dość długo hihihi gdy miał rok i 9 miesięcy na wakacjach i tak wisiał na mnie, lub przynajmniej stale za rączkę/na kolankach. Ale gdy miał 2 latka to już było lepiej. Ciekawe jak będzie u Mikiego....
 

a jeśli chodzi o wycie, wywijanie sie i krzyczenie w miejscach publicznych, to Matusiowi oststanio nie pasuje zbyt długa jazda wózkiem i w pewnym momenci zaczyna wstawac, płakac, denerwowac się, ale ja sposobem super niani nie zwracam uwagi na to, czy ktoś patrzy, czy nie, tylko mówię do niego spokojnie i stanowczo wkładam go do wózka z powrotem na miejsce...tak samo, jeśli chodzi o wózki sklepowe...i po chcwili jest cisza i spokój...dzieciaczki chyba mają teraz taki czas, ze sparwdzają na ile przy kim mogą sobie pozwolić...



U nas to samo,ciagle wstaje,nie chce juz siedziec a czapke to 1000 razy podnosze:baffled:

witam
Kamilka zdrowka zycze:tak::tak::tak:

Wczoraj dalam Kondziowi mandarynke pozniejgo troche wysypalo na raczkach:baffled:myslalam ze to po tym a tu dzis jest jeszcze gorsze i do tego troche na nozkach:baffled::baffled:nie wiem co to,chyba nie moze byc znowu wysypka po chorobie:confused:nie wiem co robic,jak do jutra nie zginie to chyba pojdziemy znowu do lekarza:baffled:tylko czy cos zrobia,pewnie nie:baffled:w kazdym razie ostatnio dowiedzialam sie o jaka wysypke sie martwic a ta nie jest taka:no:
 
Oj Kwiateczek, współczuję wysypki! Może za wcześnie na cytrusy? Są mocno "sypane" żeby przetrwały transport.
Maks jak był mały miał wysypkę po bananach, a jak pojechaliśmy na Kubę to ani śladu uczulenia, bo tam banany "prosto z drzewa" były.
W sumie cokolwiek jemy to i tak pełno chemii, środków ochronnych, konserwantów, kurczę, co za świat.
 
Ola ale on juz kiedys probowal i nic nie bylo:no:zjadl tylko jednen kawaleczek:baffled:z drugiej strony to powinno zginac chyba nie???jadl wczoraj okolo poludnia :baffled:a to wyglada coraz gorzej:no:jak pokrzywka,bardzo czerwone
 
Dzień dobry. U mnie dziś tak trochę szaroburo na dworze i duszno. :-/

kwiateczek - Może warto zrobić testy u alergologa na składniki pozywienia?

A właściwie to iwonka jest na wakacjach czy tak tylko robi sobie przerwę od pisania tutaj?

Jak By Was to interesowało to w Biedronce jest teraz akcja: Dziecięcy świat, czyli promocje na wiele produktów dla Bobasów jak np. mleka, kaszki, jakieś deserki, serki.
Ja wczoraj kupiałm herbatkę ziołową za 6 zł a taka sama z Hippa kosztuje ponad 10zł.
Dziecięcy świat
 
Panistepelek tutaj mi nie zrobia a w Pl jak pytalam to powiedzieli ze jest za maly:baffled:
co do Iwonki to ma popsutego kompa i ma nie byc jej ok miesiaca:sorry:

a jak u was???jak zabki,byliscie jeszcze raz u lekarza?
 
reklama
Kwiateczku, nie wiem czy tak szybko powinno zniknąć, to chyba może jednak być alergiczne. W wieku naszych maluchów można zrobić testy alergiczne z krwi, a jak skończą 3 lata to można robić skórne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry