reklama

Majóweczki 2008

Dotkass - U mnie w nocy też burza była ale córci to nie przeszkadzało.

mamita - A mogę zapytać ile miał lat Twój brat jak umarł, bo mój braciszek też umarł jak miał 6 tygodni, więc tak tylko pytam?

Nie pisałam przez weekend, bo byliśmy u teściów a jak wrócilismy to czułam się jakby mnie z tydzień w domu nie było. Klaudia natomiast najbardziej stęskniła się chyba za piaskownicą.
 
reklama
Witam Kobietki! Zasiadłam do kawki, chatka ogarnięta tylko podłogi pomyje potem, Zuzka śpi.
Dzień Dobry,

U nas z rana koszmarna burza i ulewa, Amelcia obudziła się przed 6:00, teraz pogoda dochodzi w miarę do normy, tzn, nie leje nie ma burzy, jest w miarę ciepło, ale nie gorąco, słońce się przebija, więc niedługo na zakupki dietowe :-p;-)
u nas nad ranem też taka burza była jakiej nigdy nie przeżyłam:szok::szok: Biegaliśmy z A. po mieszkaniu i wyłączaliśmy wtyczki z gniazdek. 3km od nas piorun trzasnął w transformator ale huk był:szok::baffled: Po tym jak po ostatniej burzy cioci spaliło pralkę, lodówke bezszronową i tv(wszystko nowiuśkie bo dopiero co sie wybudowali) to nawet lodówke wyłączam:-(
anusiasac to się dziecię Ci wymęczyło!
cosmo ja płakałam w sobote. Wszystko mnie ostatnio drażni, z A. coraz częsciej się sprzeczamy, Zuzia marudna od paru dni, teściowa swoja drogą. Chciałabym sie wyrwac z domu chociaz na 2 godz z koleżankami-chyba mnie jeszcze pamiętaja:baffled:ale A. ciagle zmęczony bo on przecież pracuje a ja w domu sobie 'siedzę':szok::wściekła/y:
Dotkass ma racje. Musisz odpocząć wyrwac sie z domku, może mąż zabierze dzici chociaz na jeden dzień?;-)
 
Dotkass - U mnie w nocy też burza była ale córci to nie przeszkadzało.

mamita - A mogę zapytać ile miał lat Twój brat jak umarł, bo mój braciszek też umarł jak miał 6 tygodni, więc tak tylko pytam?

Nie pisałam przez weekend, bo byliśmy u teściów a jak wrócilismy to czułam się jakby mnie z tydzień w domu nie było. Klaudia natomiast najbardziej stęskniła się chyba za piaskownicą.
Miał 25 lat. Zmarł w 2002r.:-(
 
Dzień dobry!!

Mamita, dzięki za odpowiedź. Myślę, że założenie konta w fundacji to dobre rozwiązanie, zawsze znajomi i nieznajomi mogą choć po trochu pomóc! Duże uściski dla dzielnej mamusi i maleństwa! :tak:

Cosmo, mój też tak średnio wyrywny żeby zająć się obydwoma maluchami. A to zmęczony, a to mecz w tv, a jak już się czasem zajmie to ja mam być bardzo wdzięczna. A czy mi ktoś jest wdzięczny jak ja się nimi zajmuję?

Dotkass, burza i ulewa u Was, a moja ciocia robi remont domu polegający na wymianie dachu.... pozalewało jej i sąsiadkę z dołu (to jest taki dom, w którym mieszkają 3 rodziny, i ta sąsiadka, nad którą dach jest zdjęty została zalana :-(:-()
 
pamistepelek, u nas nie było burzy w nocy tylko już nad ranem, koło 5:30 się zaczęła, a Amelcia nad ranem śpi już bardzo lekko, więc nic dziwnego, że ją grzmoty obudziły :tak:

mamita, a Ty nie pracujesz??? chyba więcej niż A, bo 24 h na dobę, kurcze co te chłopy sobie myślą, że tylko oni coś robią??? a my to co leżymy i pachniemy, a mieszkanie samo się sprząta, obiad sam gotuje, pranie samo się do pralki wrzuci i rozwiesi, a nawet żelazko samo deskę rozłoży i wyprasuje, a i dziecko samo wszystko przy sobie zrobi :wściekła/y:, współczuję, mój R całe szczęście nie uważa, że tylko on zasługuje na wypoczynek po całym dniu pracy (całym czytaj. 8 h), ale mąż mojej siostry uważa, że jego praca bardziej męcząca niż siedzenie w domu z dziećmi

Ola, boszzzzz to straszne, kurcze i jak tu coś robić jak taka pogoda pod ogromnym znakiem zapytania :no:
 
U nas dziś cieplo tylko taki wiaterek ostrzejszy jest Połowa wakacji za nami to trzeba się cieszyć sloneczkiem jednak
Nie wyobrażam sobie jak przyjdą deszcze i trzeba będzie siedzieć w domu Moja Zuza zaczyna chyba przechodzić ciężki okres Rzuca sie o wszystko a jak już za dużo atrakcji jak w weekend to idzie dziś oszaleć Dziś bylyśmy w supermarkecie w wiekszej wsi zrobić zakupy na tydzień To darla sie przez pól czasu bo ją wsadziłam do koszyka Aż zlecialy sie te co obsluguja i wzieląm na ręce bo wstyd to i spokój :no:

U nas też zdarzają sie teksty że ja pracuje ty dzieckiem sie zajmujesz w ostrzejszym wydaniu czyli ja pracuje ty nic nie robisz Wczoraj mielismy przez to napięta niedziele Ale chyba w sumie nie moge narzekać bo w miarę zajmuje się Zuzką i sam i jak go poprosze na pewno mogłabym spokojnie ja z tata zostawić

Aniusiaty pracujesz a mąz zajmuje sie malym? Już dawno się nad tym zastanawialam

Mamita przykro mi z powodu brata mój tata też mial 24 lata jak umarł Zawsze tragedia jak taki czlowiek młody nagle odchodzi
A z wyrwaniem sie do koleżanki już ci kiedyś mówiłyśmy zostaw Zuzię męzowi nic mu sie nie stanie Oli też to mówilyśmy:tak:
może jak Iwonka wróci to otworzy sie droga do zamkniętego Mialo jej nie być miesiąc a tu chyba jest już więcej Oby wróciła

A i szwagierka ta co urodziła leży na izolatce z gorączką podobno domyślają sie że od piersi Mam nadzieje że jej szybko przejdzie myślalam że już zobacze maluszka
 
Sylwia, tak mówiłyście mi ale to jak grochem o ścianę haha Nie zostawiłam. Natomiast oboje z mężem mamy zamiar któregoś dnia zostawić dzieci z nianią i bryknąć sobie do Poznania we dwoje, na jakieś zakupy, kino, obiadek, takie tam - ponieważ ostatnio moim marzeniem największym jest jeden dzień bez dzieci (o dwóch nie śmiem marzyć). Kocham ich najbardziej na świecie i jednocześnie mam ochotę od nich uciekać. Na szczęscie wiem że to normalne uczucie.... ;-)
 
reklama
Mamita przykro mi z powodu brata mój tata też mial 24 lata jak umarł Zawsze tragedia jak taki czlowiek młody nagle odchodzi
A z wyrwaniem sie do koleżanki już ci kiedyś mówiłyśmy zostaw Zuzię męzowi nic mu sie nie stanie Oli też to mówilyśmy:tak:
Raz został wieczorem ale to pojechałam do Taty do szpitala-wtedy pierwszy raz ją przebierał bo kupę zrobiła!!! Więc myślę że jeszcze troszke i wyjdę spokojnie sobie z domku:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry