cosmolady
grudzień '06, maj '08
zazdroszczę Wam, ze Wasi faceci tak ładnie się zajmują dzieci... mój m nigdy by ylkmi nie zabrał obu dzieciaków naraz i gdzies z nimi nie wybył... Maję owszem, ale nie Miśka... zostawał z nimi tylko wtedy jak chodziłam na prawko... nie mówię, że nie potrafi się zająć bo tak nie jest,... jest bardzo dobry w te kolcki czasem myślę, że lepszy ode mnie a i sprzątac umie... jak zostawal sam to zawsze mi wysprzątał.... to chyba jego jedyne zalety...

jestem, ponoć pomidory za kg 2,90 a ja na bazarku i gdzie i tak taniej płacę 5 lub 6 za kg, straszna przebitka 
;-) tam gdzie powiedzmy są stragany ,owoce i tym podobne jedzenie to jeszcze ok Ale jak zaczynają sie kury krowy i coś tym podobnego to już dla mnie robi sie nieciekawie Smród i czasem takie gbury (faceci z sadelkiem wywalonym śliniący się albo klócący o wszystko)wiec coś takiego omijam łukiem
ale zero wiatru i dosc cieplo


, jakaś niekumata jestem, dopiero po chwili skumałam, że o majstrowanie naszego małego robaczka