reklama

Majóweczki 2008

Witam,

Współczuję chorób. Niech dzieciaczki szybko zdrowieją. Nas opóściła choróbsko mam nadzieję że na długo.

Olu - moja Zuzia taka apatyczna była przy ostatniej grypie. Trzymsał ja taki stan gdzieś 4 dni. Teraz jest ok ale wydaje mi sie że jakieś podkrążone oczy ma:-( U was też minie;-)

My dzisiaj wyszłyśmy trochę na spacer ale króciutko bo ziąb niesamowity. Okociłanam się rybka. Jestem ciocią czterech gupików. Zuzia zadowolona z akwarium. Nawet nie wiedziałam że będzie taksię im przyglądać. Najbardziej lubi uciekać od glonojada:-D
 
reklama
hej dziewczyny

Olu Iwonko- wspolczuje chorob dzieciaczkow moj pomalu se uodparnia:tak::tak: teraz codziennie jestesmy na sankach tak mu sie podoba zjezdzanie ze jestem w szoku:-):-)

Olu fajnie ze wam sie udal wyjazd [potrzebny ci byl odpoczynek:tak::tak: a teraz jak ode mnie wyjada znajomi to sie uciesze z ciszy i spokoju w domu:blink::blink:

mamita nie dziwie sie ze radosc dla Zuzi z zimy bo moj adas szaleje jak nie wiem na sniegu i chetnie wychodzi i jeszcze chetniej jezdzi na sankach:sorry2::sorry2: a my z nim poczulismy sie jak dzieci:-D:-D

a u nas .... no coz... duzo ludzi ciagly balagan ciagle gotowanie i pisk dzieci:szok::szok: powiem wam ze bardzo wesolo ale i meczaco...

a tak wogole czy wasze dzieci tez sa takie zadziorne jak do was znajomi z dziecmi przychodza:dry::dry: moj Adas jest nie do wytrzymania ciagle placze zabiera malej zabawki teraz szczypie gryzie i bije:szok::szok::szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: ze juz dzisiaj to mi nerwy puscily i dstal klapa:baffled::baffled: nie da sobie w rzaden sposob wytlumaczyc w dodatku ta dziewczynka wkoncu tez mu sie odwinela bo tak ja ugryzl ze ma siniaka na pol reki:shocked2::shocked2: byle do piatku bo mi zaczna wlosy z nerwow leciec a jutro daje go do zlobka bo dzis bylismy u lekarza po karteczke:cool2::cool2:

Milego Wieczoru:tak::tak:
 
Dziubek pamietam ze jakbylismy u znajomej a ona ma akwarium to Konrad nie chcial odejsc:sorry:ma jedna rybke chyba ale taka dziwna byla,inna:sorry:a ryby tak wogole to jak sie mowi jak sie rozmnazaja??:sorry:tarlo to gody a wyleg...:sorry:nigdy nie mialma rybki ale Kondzio bedzie mial,jak sie wyprowadzimy i bede wiedziala jaki metraz bedzie:tak:mam nadzieje ze nic jej nie zrobi.G ustawil na ekranie kompa rybki to ciagle wlazi na krzeslo,potem biurko i je caluje:-D:-D:-D:-D a jak to wyglada bo one plywaja a on je lapie:-D:-D dzis rozmawialam z mama na skypie to miala okazjewidziec :-D:-D:-D a potem ja na ekranie cmokal:sorry:

Kamilka wierze ci ze potzrebujesz spokoju,ja bym zwariowala:sorry:odkad mieszkam z G cenie sobie swobode i spokoj:tak:co do malego to moj Kondzio jest taki ale do synka kolezanki,oni sie znaja od urodzenia i jakos czasem nie moga sie zgrac.szczegolnie on jak do nas przychodzi to zabiera Kondziowi wszystkie zabawki zreszta u nich jest to samo,nie da mu nic i piszczy bardzo,popycha.Kondzio nie robi tak ale jak mu zabiera zabawki to tez walczy:tak:czasem bawia sie jak aniolki,jeden drugiego wezmie za razczke do pokoju i nawet nie musimy isc az do momentu jak jednemu cos odwali:baffled:takie sa dzieci.z innymi,spokojnymi bawi sie bez zarzutow a najbardziej z dziewczynkami:-)jest wtedy aniolkiem:-)

Ciekawe co u naszej kolezanki za oceanem,jak sobie radzi:-)
 
Ja na chwilkę bo A. ma dzisiaj urodziny i sobie winko pijemy. Zuza dopiero co zasnęła. Dzisiaj jadła jogurt na sniadanie(standard) a potem dopiero o 14 drugi jogurt i dopiero o 19(!!!) kwaśnicę, potem kaszkę i chlebek z pomidorem z nami-więc odzyskała apetyt po południu:-):-):-)
Ola, kwiateczek zdrówka dla Chłopaków;-)
kamilka współczuję
 
Witajcie dziewczyny

ja juz zaprowadzilam Adasia do zlobka w sumie pierwszy raz znow po dlugiej przerwie... ale przynajmniej odpoczne sobie bo mam cisze towarzystwo jeszcze spi a ja pije kawke i czekam na Was dziewczyny:tak::tak:

pozniej musze isc do przychodni i do babci :tak::tak: ale zimno troche dzisiaj...
 
No hej, ja też z kawą. Zaraz lecę do pracy, bo korzystam, że mąż na urlopie.

Kamilka, super, zazdroszczę Wam tych sanek. My wczoraj poszliśmy kupić sanki i kurde nigdzie nie było :dry: Wózka nie wzięłam, bo myślałam, że saneczkami wrócimy i musiałam tachać dzidziora przez pół miasta. No myślałam, że ręce to mi odlecą :baffled:
 
panna migotka- nie dziwie sie bo ja dzisiaj znowu musialam smroda niescv do zlobka i tak mi sie rece jeszcze trzesa ze :baffled::baffled: uhhh nie moge pisac na klawiaturze bo sanki na balkonie a wozkiem nie da rady bo mam zastawiony korytarz nie da sie wyjsc:-D:-D
 
Dzień dobry!
Kamilko, Migotko, znam ból tachania dzieciaczka na rękach, oj znam też....!

Mamita, to fajnie uczciliście urodziny A. Mała zjada kwaśnicę? Fiu fiu! Mój to mały wybredniak jest, mało co chce jeść...

Dziubek, akwarium to fajny pomysł, może i my sobie sprawimy?.... tylko kto by karmił rybki w czasie naszych wyjazdów :confused:

Mikołajowi w końcu w nocy zbiłam temperaturę nurofenem i zimnymi okładami. Spał bardzo długo, puszcza straszliwie śmierdzące bąki, i ma dziś fatalny humor. A temperatury na razie brak na szczęście. Po południu i wieczorem był tak niekontaktowy, że chciałam już jechać do szpitala, oczy mu "uciekały" i byłam mocno zaniepokojona.
 
Witam
Padam na pysk.noc znowu masakra.ja juz nie mam sily:no:
Ola zdrowka zycze,biedny Mikus.

co do tachania dziecka to ja ma tez to samo tylko ze mi z wozka wychodzi i musze niesc lub biec za nim i wozek taszczyc:no:
 
reklama
kwiateczek a ty nie mozesz sama bez meza do Polski na 2 tyg np przyleciec... niech on tam siedzi jak musi pracowac a ty przyjedz i dziecko dolecz... kurcze bo sie wykonczysz:dry::dry:

a ja dziewczyny spiaca jestem jak nie wiem myslalm ze Wyjde do przychodni i zalatwie zapis adasia na badania o do poradni alertgologicznej i okulisty a tu znow lipa bo musialam zostac z drugim dzieckiem ehhh i znow nic dzisiaj nie zalatwie!!:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry