Witam.
Bałam się, ze te paczki po 85 gr to jakieś liche będą, bez lukru albo z jakimś dżemem 5 kategorii. Okazało sie, ze są pełnowymiarowe, pełnowartościowe z advokatem lub konfiturą, namaziane czekoladą po tym lukrze- rozpusta. Już wiem , ze advokatu me lubię. Mama przyszła też z paczkami ale w innym sklepie zabuliła 1,10. W cukierniach pewnie droższe jeszcze.
Zjadłam juz 4, jak nigdy. Potem jak się wybieralm na spacer założyłam spodnie co do których w listopadzie pasek musiałam zakładać a teraz mnie opinają

. Wchodzę na wagę - 3 kg do przodu. Teraz jeszcze dowaliłam pączkami , niedługo mnie dźwigiem z domu będą wynosić





kamilka- nie wiem co to może być.
Miku tylko źle przeszedł to szczepienie świnka- odra-różyczka.
kwiteczek- smalec to dla ortodoksów żywieniowych. Co ty masz za przepis spiryt, smalec?
Jadłam kiedyś pączka ze smalcu ( nie wiedziałam jak się częstowałam) i strasznie śmierdział łojem.
Zajrzę później, bo praca nagli.