• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

Iwonka heh a ja wypilam i mi sie spac chce, młody śpi a ja sie nudze nie mam nic do roboty obiad z wczoraj... mysle nad tymi paczkami ale nigdy nie robilam i boje sie ze nie wyjda ,chyba jednak kupie jutro ;-)
 
reklama
Witam.
Co do pracy to - tak pracuje w domu.
Ma to taki minus, ze on mnie widzi a ja sie nim zająć nie mogę.
Nie jestem w stanie siedzieć z nim na kolanach i robić bo trzeba precyzji, trzeba się skupić itp. On mnie szarpie, ja muszę zaczynać od nowa, bo sobie coś najechałam myszką, ech... jak jesteśmy sami we 2 to nawet netu sobie nie włączę bo on mi już szaber robi, kompa wyłącza.
Pracuje tylko jak jest P. który go ze mnie ściąga i w nocy.

Potem zajrzę jeszcze bo mam mało pracy dziś.
Zraz wybędziemy na spacer.
 
Ostatnia edycja:
iwonka - osobiście nikt do właścicieli nie poskarżył sie, ale mam nadzieję, że Ktoś wreszcie to zrobi póki co my przekazujemy każdą skargę ale efektó brak.

Wiktoria - W takim razie zapraszam do siebie... napewno coś do sprzątania znajdę :P

kwiateczek - Kochana my co zmiana mówimy jej, że zimno jest albo jakies aluzje puszczamy. Ostatnio np. tylko usmiechneła się a po paru minutach powiedziała: "Ide od Was bo zimno tu". :-/

szopek
- Na czym dokładniej polega Twoja praca??


Chce Ktoś pomidorówki??
 
Witam! Zuza zasnę~ła a ja biorę sie za obiadek. Bylismy na poczcie i na kawce u szwagierki. Teraz obiad na szybko-kurczak w sosie śmietanowo-ziołowym:tak::tak:
panistepelek ja to zmarzluch jestem i pewnie bym nie mog~ła w takich warunkach pracować:no:
Kwiateczek chwila nieuwagi Rodzica i tragedia może sie stać:baffled: Ale nie tylko Tob ie sie przytrafiła taka sytuacja:sorry:
Wiki ja bym zrobi~ła paczki ale nie mam sprawdzonego przepisu więc wole sie nie wkurzać:no:Mo~że faworki zrobie;-)

Zuzia tak ~ładnie robi~ła kupe do nocnika a od paru dni. Po d~łu~ższym "posiedzeniu" leci na pupie na przedpok~ój i cisza. Po 3 minutach pampers w kupie i ca~ła brudna:wściekła/y:
 
Wiki kiedyś kiedyś robiliśmy paczki,ale było ich bardzo dużo.Pamiętam tylko gar oleju i tyle.A no i że były dobre ;-)Pewnie w necie przepisów multum i pracy z byt wiele nie ma,no ale my raczej kupimy gotowe ;-)a wogole zapomniałam o tłustym czwartku.

Mamita u nas o nicniku nie ma szans,ona siada owszem ale tylko jak jest ubtrana,z gołym tyłkiem siadać nie chce,Identycznie jak Vanesska.Mam nadzieję że z tą różnicą że wczesniej zacznie korzystać z niego.

Wogóle to właśnie wstałam z drzemki bo zasnełam usypiając Klaudie.Teraz to juz na bank ide po kawe!A potrem biore sie za gotowanie sosu,zupke mam z wczoraj jeszcze.
 
Ostatnia edycja:
Witam,

Ja właśnie kończę kapusniak gotować. Mała jeszcze śpi ale pewnie niedługo obudzi sie. Dzisiaj byłam w odwiedzinach u koleżanki więc przedpołudnie szybko zleciało:tak: Co do pączków ja nigdy nie robiłam ale idziemy dzisiaj do mojej mamy więc pewnie tam się ich ojjem zanim tłusty czwartek nastanie:zawstydzona/y::-D

Szopek - ale miałaś nockę. Co do nieprzepsanych nocek to współczuję każdej z Was. Ja się boję co to będzie jak zaczna piatki wychodzić bo na razie jest ok ze spaniem:tak:

Kawiateczek - z dziećmi to nigdy nic nie wiadomo. Nie można spuscić ich na chwilkę, trzeba mieć się na baczności:-(

Iwonka - moja też na parapet wchodzi :szok: Jeszcze nie spadła z niego ale łózko jest pod nim więc krzywdy wielkiej sobie nie zrobi:tak: A widać po Twojej że dzieci na błędach się nie uczą:tak:;-)

Migotka - ja starałam się tak robić jak ty z nie przyzwyczajaniem dziecka do spania z nami. Parę razy ją wziełam do siebie ale potem było bolesne odzwyczajanie:-(

Dobra... zupagotowa. Czekam na mężą i chyba wyjdziemy z małą jeszcze na dwór bo słonko świeci. Oby jutro też tak było.... ależ mi się tęskni do wiosny... nawet deszczowej ale ciepłej:tak:
 
Musze wam powiedziec ze dizeci sa szybkie,nie wiadomo kiedy co zrobia a Kondzio to chyba juz szczegolnie:baffled:ale tu to moja wina byla bo wiedzialam ze jest kolo mnie:baffled:wina jak wina ale moja niezrecznosc na pewno:no:
Iwonka ja to juz druga pije kawusie:-D:-D
Ja mialam robic paczki ale daruje sobie,nie na moje sily chyba.sprobuje zrobic chrust:tak:tylko nie wiem czy dzis wieczorem czy jutro:-pchyba dzis by wypadalo nie:sorry:teraz mi sie nie chce,wieczorem moze to G sobie to pracy wezmie:tak:
Wlasnie zobaczylam w gazecie ogloszenie pracy w kasynie tym co robilam:tak:musze sie dzis tam przejsc jak niedobrelec wstanie.pojdzie na nozkach to sie troche zmeczy:tak:zapytam kiedy moge zaczac i czy w ogole:sorry:w piatek sie odchaczam znowu:baffled:
jeszcze jedno,wczoraj zjadlam cala pake ptasiego mleczka:baffled:L2 mi na dzis zostaly:sorry:
 
P. ubzdurał sobie , ze będziemy robić pączki ale ja wolę kupić za 85 gr /szt niż kupować wszystkie składniki, oleju w cholerę, jak ja bym to nadziała konfiturą?

W ogóle tłusty czwartek kojarzy mi się z dziadkiem który zmarł już i od tej pory jakoś refleksyjnie przechodzę ten dzień. On zawsze kupował dużo pączków i czekał aż przyjdziemy. Czasami przychodziliśmy bardzo późno to nie ugryzł ni kawałka, tylko od rana np do 18 czekały na nas( i na niego). Jak studiowałam to w sobotę po-tłusto-czwartkową przychodziłam do niego i zawsze miał dla mnie świezynki pączusie.
I tak już mi zostało, ze tłusty czwartek i pączki to tylko w towarzystwie. Jakbym sobie poszła, sama kupiła, sama zjadła to już nie to samo.

kwiateczek- mój Młodociany Zagniewany wszedł kiedyś na jeździk dosiegnął w samego końca blatu kuchennego ( konkretnie to z otwartego chlebaka) nasz największy nóż ( prawie jak tasak, bardzo ciężki) i przybiegł z nim do mnie do pokoju. Mało zawału nie dostałam. Trzeba jeszcze w takiej sytuacji powoli się do niego zbliżyć i bez śladu paniki wziaść od niego niebezpieczny przedmiot. Jak okażesz słabość to on albo rzuca przedmiot i ucieka ( a z nożem mogło by mieć przykre konsekwencje) albo zaczyna uciekać z tym przedmiotem na łeb na szyję:no:

Czasami czuje sie jak policyjny negocjator co to się zbliża do człowieka na skraju wieżowca.

panistepelek - jestem grafikiem komputerowym, zajmuje się obróbką cyfrowa zdjęć itp
Współczuje zimnicy w pracy. Klientów właścicielka ma, to po co sobie będzie kosztów dokładać. Jakby inspekcja pracy przyszła i skontrolowała temperaturę to by "bekneła" za to.

Miku też wchodzi na parapet już dumamy jak tu zdemontować klamki, bo Młody w mig załapie jak się okno otwiera. Juz kombinuje.

dziubek - podrzuć mi kapuśniak bo tak za mną chodzi od kilku dni.

U nas dziś kotlety ryżowe i znowu grochówka ( P. okrył w biedronce tani groch).
 
reklama
rzuca przedmiot i ucieka ( a z nożem mogło by mieć przykre konsekwencje) albo zaczyna uciekać z tym przedmiotem na łeb na szyję:no:
.
jakbyś o moim dziecku pisała a wogole skad Ty te paczki bierzesz ? u nas po 1.2zl przy dobrych wiatrach normalnie ok 1,5 trzeba liczyc :no: na nastepny dzien kiedys sie kupowalo za 40/50gr a teraz nawet wczorajsze sprzedaja za ok 1zl
no najbardziej mnie przeraza wizja tej marmolady bo tak bez :eek:, doszlam do wniosku ze zrobie krówke/snikers a jutro kupie paczki. Tylko musze skoczyc po produkty mysle nad masa krowkowa. .. czy moze gotowac puszke bombe przez 3h :sorry: ryzykowala juz ktoras ?

To powodzenia Kwiateczek z praca :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry