anusiasac
Przeszczęśliwa Mamusia
jak dobrze, że to już piątek.....
na jutro zaplanowałam sobie wypad do kilku sklepików i już nie mogę się doczekać, czas kompletować wiosenną garderobę dla Matiego, a może i dla siebie znajdę coś fajnego
a poza tym pogoda naprawdę dopisuje i aż nie chce mi się siedzieć w pracy, tylko chętnie wyszłabym na dłuuugi spacer, to nic, że mokro....
Kwiateczek, Szopek, ja tez czasem robię Matiemu kaszkę mannę lub budyń na zwykłym mleku UHT - do tej pory żadnych złych objawów nie było...za to wiem, ze nadmiar mandarynek szkodzi...:-(
Olu - zdrówka, wytrwałości i wracaj szybko do nas...
Pola, Mamita, Wiktoria, Iwonka ja też bardzo lubię placki ziemaniczane "na słodko" a w domu z bratem jedliśmy je nawet z dżemem koniecznie truskawkowym...mój R tylko ze smietaną i solą...ale za to uwielbia makaron z serem, Mati tez go lubi...
Kamilka, dobrze, że trafiłaś na porządną lekarkę - oby tak sie okazało - ale siebie tez nie zaniedbuj - póki masz czas wykuruj Adasia i siebie samą, zebys nie zaczyna stazu czy pracy od ciągłych zwolnień...a może te bóle pleców, to własnie chore nerki a nie kręgosłup, na który zrzucałaś winę...:-(
panistepelek - jak tam ogrzewanie w pracy? coś sie polepszyło? życzę, zeby Klaudia już nie musiała więcej odwiedzać alergologa
na jutro zaplanowałam sobie wypad do kilku sklepików i już nie mogę się doczekać, czas kompletować wiosenną garderobę dla Matiego, a może i dla siebie znajdę coś fajnego
a poza tym pogoda naprawdę dopisuje i aż nie chce mi się siedzieć w pracy, tylko chętnie wyszłabym na dłuuugi spacer, to nic, że mokro....Kwiateczek, Szopek, ja tez czasem robię Matiemu kaszkę mannę lub budyń na zwykłym mleku UHT - do tej pory żadnych złych objawów nie było...za to wiem, ze nadmiar mandarynek szkodzi...:-(
Olu - zdrówka, wytrwałości i wracaj szybko do nas...
Pola, Mamita, Wiktoria, Iwonka ja też bardzo lubię placki ziemaniczane "na słodko" a w domu z bratem jedliśmy je nawet z dżemem koniecznie truskawkowym...mój R tylko ze smietaną i solą...ale za to uwielbia makaron z serem, Mati tez go lubi...
Kamilka, dobrze, że trafiłaś na porządną lekarkę - oby tak sie okazało - ale siebie tez nie zaniedbuj - póki masz czas wykuruj Adasia i siebie samą, zebys nie zaczyna stazu czy pracy od ciągłych zwolnień...a może te bóle pleców, to własnie chore nerki a nie kręgosłup, na który zrzucałaś winę...:-(
panistepelek - jak tam ogrzewanie w pracy? coś sie polepszyło? życzę, zeby Klaudia już nie musiała więcej odwiedzać alergologa


a my wszyscy myśleliśmy długo że codziennie schabowe ma w nich


a normalna tv dziala,co robic?