reklama

Majóweczki 2008

reklama
No to zadzwoniłam do mojej gin i o zgrozo kazała mi iśc do innego lekarza i natychmiast na oddział do szpitala niby zeby ocenic co i jak z dzidzia na 2 3 dni moze i inaczej nie moze byc :wściekła/y: a ja tak panicznie boje sie szpitali :-(
No ale dla dzidzi to trzeba chyba
To pakuje sie bo maż z pracy jedzie i dozobaczenia jak wróce to sie odezwe mam nadzieje ze jak najszybciej:-(
 
Ola K to dobrze ze sie zorientowalas troche bedziesz pokojniejsza :-), ja sie zastanawiam jak to bedzie bo mam jeden szpital do wyboru i niemam wyjscia :baffled: no ale mam nadzieje ze nie bedzie az tak zle moja bratowa tam rodzila szwagierka itd no i raczej nie narzekaly ....chyba :baffled:

Kamilka nie martw sie ja tez mam raz na jakis cza taki dzien ze nie idzie sie ze mna dogadac bo chodze nie przytomna a tak normalnie to wszystko robie tyle ze raz na jakis czas lapie mnie zmeczenie. To chyba dobrze ze niunia kopie ;-) Moj synus dwa dni temu tak szalal ze szok chyba z dobre pol godziny :shocked2:az sama bylam zdziwiona

joasik witam w naszym gronie, zagladaj i pisz jak tylko mozesz :-)
 
witajcie babeczki wtorkowo:tak:ponurzasty ten dzien!

ja dzis czuje sie fatalnie jest mi strasznie niedobrze, boli mnie brzuch pewnie gdybym zaczela wymiotowac to nie skonczylabym do wieczora :no:okropnosc, próbuje ratowac sie mieta, ale nie wiem czy mi to cos pomoze:baffled:

Maja28, Joasik-Witam nowe majóweczki:-)
 
Jeju dziewczynki co sie dzieje :-(
no od dwoch dni juz tyle przypadkow, i tyle majoweczek zle sie czuje :-(
Dobrze ze Sylwi kazali jechac na oddzial bo z tego co mowi mocno upadla :-(
 
Witam i ja, choć późno to cieszę się , że wstałam z łózka o własnych siłach...Wczoraj zatrulam się frytkami i tak od 2 w nocy, wymiotuję sobie co jakiś czas. Na dodatek mam dziś usg połówkowe, na które tak czekałam!! Mam nadzieje, że jakoś doprowadzę się do ładu.
Buziaczki dla wszystkich:-)
 
reklama
Trzymaj się Sylwia, na pewno będzie wszystko ok ale trzeba sprawdzić dla dobra Twojego i maluszka! Weź jakąś ciekawą książkę żeby się nie zanudzić!!!

Wiktoria, na pewno wszystko będzie ok w szpitalu... a może warto go porównać z innymi w jakiejś w miarę rozsądnej odległości?
Wiesz ja rodziłam w Pile gdzie był jeden szpital i nie chciało mi się jechać 30km dalej do porodu.. a jak wczoraj ginka czytała wypis z 2005 roku po urodzeniu Maksa (podobno zastosowano niewłaściwy rodzaj kleszczy dla danego położenia dziecka, taki którego stosowanie jest już zabronione!) i jeszcze opowiedziałam jej, jak to położna samowolnie podała mi środek wywołujący poród i puściła do domu (samą) nic nie mówiąc że cokolwiek mi dała (a ja w nieświadomości pojechałam na duże zakupy)... to ginka była przerazona i powiedziała tylko że dobrze że Maks i ja wyszliśmy z tego cało. Więc tak sobie myślę że jednak lepiej bym zrobiła te 2 lata temu jadąc 30 km dalej gdzie podobno był luksus i super opieka.
Po wczorajszej wizycie widzę jednak, że drugi poród może być dla mnie o wiele łatwiejszym doświadczeniem, jeżeli będę pod opieką doświadczonych i zaufanych osób... jest to pocieszające! Tzn. wcale nie znaczy to że jeżeli masz jeden szpital w okolicy to "pewnie jest zły" bo wcale tak nie myślę, ale może warto też pogadać z jakimiś znajomymi które rodziły gdzie indziej, żeby mieć porównanie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry